biznesnews

Vine zostanie przejęty przez PornHuba?

W ubiegłym tygodniu zarząd Twittera podjął decyzję o zamknięciu serwisu Vine. Co prawda serwis pozwalający na dzielenie się sześciosekundowymi nagraniami tracił popularność i użytkowników od dłuższego czasu, ale są tacy, którzy twierdzą, że decyzja ta została podjęta, ponieważ dostali za mało pieniędzy.

Przynajmniej tak można streścić rozumowanie stojące za propozycją, która według serwisu Mic, padła jesienią ubiegłego roku na spotkaniu, na którym miano wypracować rozwiązania mające uratować Vine. W spotkaniu tym uczestniczyła prawie połowa z największych gwiazd serwisu, które miały zażądać wprowadzenia filtrów cenzurujących niektóre słowa w komentarzach oraz wypłacenia przez serwis 1,2 miliona dolarów każdemu z nich. W zamian za to mieli oni zobowiązać się do umieszczania co najmniej 12 nowych, sześciosekundowych filmików miesięcznie, co miało przełożyć się na miliardy nowych odsłon.

Co prawda Vine z czasem wprowadziło takie filtry, ale porozumienie z największymi gwiazdami serwisu nie zostało ostatecznie zawarte. Szefostwo Twittera najwyraźniej doszło jednak do wniosku, że ratowanie Vine w ten sposób byłoby nieopłacalne.

Tymczasem pojawił się dość nietypowy gracz, który zainteresowany jest przejęciem zamkniętego serwisu. Jest nim PornHub, który chciałby przywrócić dawną chwałę Vine, jednak tym razem w wydaniu NSFW. Jeśli chodzi o kwestię czasu odtwarzania umieszczanych w serwisie filmów, to trudno powiedzieć, jak PornHub sobie to wyobraża, ale jego przedstawiciele stwierdzili już, że „większości ludzi sześć sekund w zupełności wystarczy do tego by dobrze się bawić”.


podobne treści