naukanews

Viagra dla kobiet

Niebieskie tabletki dla mężczyzn są już powszechnie znane. Kobieca wersja jest różowa. To zupełnie jak z ubrankami dla dzieci – niebieskie dla chłopców – różowe dla dziewczynek.

Ze spadkiem zainteresowania seksualnością czy brakiem satysfakcji ze współżycia boryka się szacunkowo 35% kobiet na świecie. Lecz czy żeńska wersja Viagry rzeczywiście jest niezbędna? Susan Crain Bakos w swojej książce “Sex Biblia dla kobiet” twierdzi, że te same efekty można osiągnąć bez farmakologii. O jakie efekty chodzi? O satysfakcjonujące życie seksualne, o ochotę na seks i osiągnięcie orgazmu przez kobietę. Znamy te męskie żarty, jak to kobiety wykręcają się bólem głowy lub okresem już czwarty raz w ciągu miesiąca. Czy one rzeczywiście nie mają ochoty na seks, czy może jeszcze nie wiedzą, że ją mają? Według Bakos, pożądanie u kobiet przychodzi w trakcie pieszczot i wiele zależy od umiejętności i namiętności mężczyzny.

Dostępne na rynku środki dla kobiet pobudzają krążenie, zwiększają ukrwienie okolic intymnych a tym samym ich wrażliwość na bodźce. Preparaty dla kobiet mają różnorodny skład. Warto sprawdzić z czego zostały skomponowane. Niektóre z nich zawierają niskie stężenie hormonów (estrogenu, progesteronu, DHEA, oksytocyny i testosteronu). Jeden z leków przeznaczony dla kobiet w wieku menopauzalnym, o nazwie Intrinsa, zawiera niewielką dawkę testosteronu. Testosteron w efekcie może prowadzić do wystąpienia efektów ubocznych jak zwiększenie owłosienia, pogrubienie głosu czy trądziku (trzeba uważać, żeby w trakcie takiej kuracji nie zamienić się niepostrzeżenie w Toma Waitsa). Są też środki oparte o L-argininę, powodującą wzrost tlenku azotu w organiźmie – najważniejszego z neuroprzekaźników. Takie działanie ma np. polski lek Vemea.

Zmniejszenie pożądania lub niemożność osiągnięcia orgazmu to sygnał do przeprowadzenia wszechstronnej i starannej diagnostyki, po to by móc zastosować właściwe leczenie. Zanim sięgniemy po środki farmakologiczne, zastanówmy się w czym tkwi przyczyna niewielkiego zainteresowania seksem lub braku satysfakcji z życia erotycznego. Być może wynika ona z niskiej samooceny kobiety, nie akceptowania własnej cielesności. Czasem powodem jest przemęczenie i stres. Może relacje w związku nie są dobre. Szczera rozmowa o własnych oczekiwaniach i potrzebach w wielu przypadkach może bardzo pomóc i wtedy chemia w postaci różowych czy niebieskich pigułek nie jest potrzebna.

Oczywiście zaburzenia w sferze seksualnej mogą mieć przyczynę czysto medyczną, wynikającą z takich chorób jak cukrzyca, zaburzenia hormonalne, problemy z krążeniem, używanie innych leków, np. psychotropowych, zaburzenia psychiczne lub urazy ciała.Jednak w wielu przypadkach problem zlokalizowany jest nie w genitaliach, lecz w głowach partnerów. Wówczas istnieje wiele dróg do jego rozwiązania. Od rozmów i poprawy komunikacji partnerów, do terapii w oparciu o pomoc psychologa. Pomocą dla par w niektórych przypadkach mogą być także metody treningowe polegające na zwiększaniu sprawności fizycznej i urozmaicaniu sztuki miłosnej oraz rozwijaniu wyobraźni erotycznej.

Najważniejsze, to chcieć sobie pomóc, nie lekceważyć problemu i nie bać się zwrócić o pomoc specjalistów. Zwłaszcza, że efektem może być sama przyjemność.

[Artykuł w oparciu o dane z forumginekologiczne.pl]
Zdjęcie: daniyal_jordan/Flickr i Pink Sherbet Photography/Flickr


podobne treści


  • Michał Szabłowski

    ładne zdjęcie :>

  • Anna21

    ja tam nie znam takiej, która po flaszce wina nie ściekała by sama na myśl o dobrym posuwie, na co takie wynalazki ?