news

Uwięziona przez trzy tygodnie w łazience

69-letnia mieszkanka Épinay-sous-Sénart we Francji została uwięziona we własnej łazience, po tym jak zamek w jej drzwiach odmówił współpracy. Udało się ją odnaleźć żywą po trzech tygodniach, tylko dlatego, że jej sąsiedzi nie mogli znieść odgłosu uderzania w rury. W ten sposób Francuzka wzywała pomoc.

Sąsiadom tak bardzo nie podobał się dźwięk wydobywający się z rur, że napisali petycję do hałaśliwego lokatora o zaprzestanie drażniącej czynności. Na szczęście jeden z autorów petycji zaniepokoił się też tym, że nie widział staruszki od dłuższego czasu i wezwał policję. Wycieńczona została przewieziona do szpitala.

Jak sama mówi, przeżyła pijąc ciepłą wodę, a podnosiła się na duchu przez codzienne kąpiele. Ratownicy tłumaczą całą sytuację tym, że jej łazienka nie miała okien, więc staruszka nie mogła wzywać przez nie pomocy, a źródło dźwięku uderzania o rury było trudne do zlokalizowania.

Kolejny powód, by zabierać ze sobą wszędzie komórkę. [USA Today]


podobne treści


  • mentlemen

    bo nie miała iPada :p…

    szkoda, że nie znalazła nigdzie piły na podłodze ;)

  • m.wegierek

    Zakładając, że mieszkała sama (współlokator chyba by zauważył ?), po co zamykała się w łazience na zamek ? :)

  • Piotr Kowalczyk

    @m.wegierek – oto jest pytanie! przyzwyczajenie? napastliwy kot, który potrafi otwierać drzwi do łazienki?

  • zutencja

    ja też się zawsze zamykam,choć mieszkam sama.Siła przyzwyczajenia!;) a nuż mi jakim intruz wpadnie z nienacka:)