internetnewswynalazki

USA: pliki z planami broni z drukarki 3D będą dostępne legalnie

Ponad cztery lata temu, na zlecenie Departamentu Stanu, z serwerów Defense Distributed usunięto pliki pozwalające na drukowanie na drukarkach 3D broni palnej i jej elementów. W ten sposób rozpoczęła się batalia prawna o prawo do drukowania broni w 3D. I wygląda na to, że właśnie się zakończyła. Zwycięstwem studenta.

A właściwie byłego studenta, ponieważ Cody Wilson, konstruktor pistoletu Liberator, który został przez niego zaprojektowany i przetestowany w roku 2013, prawa już nie studiuje. Miał za to, wraz z założoną przez siebie organizacją non-profit o nazwie Defense Distributed prawie czteroletni praktyczny kurs podważania decyzji Departamentu Stanu. Pomagała mu w tym Second Amendment Foundation założona po to, by bronić amerykańskiego konstytucyjnego prawa do noszenia broni.

Wspólnie pozwali oni w tej sprawie Departament Stanu, który argumentował, że powszechna dostępność opublikowanych przez Wilsona plików narusza amerykańskie regulacje dotyczące eksportu broni.

Spór ten właśnie się zakończył dzięki porozumieniu zawartemu pomiędzy fundacją a Departamentem Sprawiedliwości, który reprezentował w tej sprawie rząd USA. Na mocy porozumienia, Departament Sprawiedliwości uznaje, że Amerykanie mają prawo „dyskutować, reprodukować, i uzyskiwać dostęp” do plików zawierających techniczne dane pozwalające na wydrukowanie broni lub jej elementów w 3D.

Departament Stanu będzie musiał też zwrócić 10 tysięcy dolarów, które pobrał od Defense Distributed w ramach wszelkiego rodzaju opłat rejestrowych pobieranych od producentów broni, a ponadto ma opłacić koszty i opłaty sądowe poniesione przez organizację.

Jak podaje na swojej stronie Defense Distributed, pliki zostaną ponownie udostępnione 1 sierpnia, wtedy też „formalnie rozpocznie się era broni pobieranej z sieci”.

I to nie tylko dla USA, ponieważ informacji nie można zniszczyć. Ani całkowicie powstrzymać jej rozpowszechniania. Pozostaje mieć nadzieję, że wbrew przewidywaniom krytyków, nie będzie ona tożsama z postępującą spiralą przestępstw popełnianych przy pomocy broni drukowanej na drukarkach 3D.

Zdjęcie: Forbes

podobne treści