internet

USA oficjalnie oskarżają Chiny o cyberszpiegostwo

Choć już od jakiegoś czasu Amerykanie wskazują na to, że chińskie instytucje państwowe zajmują się włamaniami do amerykańskich systemów informatycznych w celu przechwycenia istotnych informacji, do tej pory żadna jednostka administracji USA nie wskazała bezpośrednio na rząd ChRL. Do wczoraj, kiedy to Pentagon opublikował własny raport w tej sprawie.

Po raz pierwszy Departament Obrony USA stwierdził, że za cyberatakami na dużą część amerykańskich systemów stoi rząd ChRL. A wykonują je chińscy wojskowi informatycy:

„Chiny wykorzystują swoje możliwości łamania zabezpieczeń sieciowych do wspierania procesu zbierania informacji na temat amerykańskiej dyplomacji, ekonomii oraz na temat przemysłu zbrojeniowego, który wspiera amerykańskie programy obronne,” czytamy w raporcie. „Chiński program cyber szpiegostwa został zaprojektowany w ten sposób, by korzyści z niego czerpał chiński przemysł zbrojeniowy i technologiczny oraz by uzyskać dostęp do tego co władze USA myślą na temat Chin.”

Dość mocne słowa, Pentagon bowiem przyznał oficjalnie, że chińskie wojsko, niezależnie od tego jak głośno by temu nie zaprzeczano, szpieguje polityków i kradnie technologie zbrojeniowe. Pozostaje pytanie – i co z tego?

No właśnie, jak na razie nic. Zupełnie nie wiedzieć czemu mam wrażenie, że w tym wypadku USA nie uznają chińskich cyberataków na swoje instalacje za wystarczający powód do tego, by rozpętać wojnę. Przynajmniej nie taką, jaka miałaby mieć miejsce w rzeczywistości. Pozostaje więc tylko czekać na kolejną odmianę Stuxnetu.


podobne treści