nauka

US Air Force chciałoby zastąpić kofeinę elektrostymulacją

Wypiliście już swoją poranną kawę? Jeszcze nie? Polecam to zrobić jak najszybciej, ponieważ już niedługo może się okazać, że aby pobudzić się do działania, zamiast kawy, ludzie korzystać będą z… prądu.

Przynajmniej takie eksperymenty prowadzi aktualnie amerykańskie lotnictwo, które chciałoby zastąpić kawę oraz napoje energetyczne żołnierzy, elektryczną stymulacją odpowiednich obszarów mózgu. Badania nad tym zagadnieniem prowadzone są od kilku lat w bazie sił powietrznych Wright-Patterson Air Force Base, a jak donosi The Boston Globe, wojskowi naukowcy dotarli już do fazy testów na ochotnikach.

Podczas jednego z testów ochotnicy zostali podzieleni na trzy grupy. Każda z nich miała pozostać aktywna przez 30 godzin, ale jedna z nich otrzymywała kofeinę, druga zestaw prototypowych urządzeń stymulujących mózg, podczas gdy grupa kontrolna musiała sobie radzić bez żadnych wspomagaczy.

Jak twierdzi Andy McKinley inżynier biomedyczny zaangażowany w te badania, ochotnicy, którzy stymulowani byli za pomocą elektryczności wypadli w testach dwa razy lepiej, niż grupa kontrolna. Elektrostymulacja nie powodowała także efektów ubocznych, jakie niestety występują po przyjęciu sporych dawek kofeiny. Podczas innych testów zaobserwowano także, że niektóre osoby poddane stymulacji elektrycznej były też w stanie uczyć się szybciej, ale niestety nie udało się wyciągnąć jednoznacznych wniosków dlaczego tak się dzieje.

Urządzenia, jakie wykorzystywane są podczas testów, to zmodyfikowana wersja urządzeń stosowanych czasem w leczeniu depresji. Wykorzystują one prąd średniej częstotliwości do pobudzania konkretnych obszarów mózgu. Na razie metoda ta jest jeszcze nieprecyzyjna, a amerykańskie badania są jednymi z pierwszych, w których biorą udział całkowicie zdrowi ludzie – nie wiadomo jeszcze jakie efekty będzie miało długotrwałe stosowanie tego rodzaju elektrostymulacji.

Dlatego badacze chcą dokładnie zbadać efekty uboczne stosowania tej metody. Żołnierze biorący udział w testach zgłaszali pojawianie się bólów głowy oraz podrażnień skóry w miejscach, w których przykładano elektrody. Docelowo jednak badania mogą zaowocować opracowaniem standardowego urządzenia, które będzie zastępowało żołnierzom kawę. A później, kto wie, może trafi ono także do naszych domów?

Zdjęcie: Flickr/jeanbaptisteparis


podobne treści