biznesmobile

UKE: operatorzy tracą na Raming Like at Home

Obowiązująca w Unii Europejskiej od ubiegłego lata zasada Roaming Like at Home znacząco obniżyła ceny połączeń, smsów czy transmisji danych. Operatorzy jednak nie są z tego powodu tak szczęśliwi i po tegorocznym sezonie wakacyjnym liczą straty.

W pierwotnej wersji ceny usług telekomunikacyjnych w roamingu w ramach UE miały nie przekraczać tych, jakie klient płaci w kraju pochodzenia. Jednak bardzo szybko praktycznie wszyscy polscy operatorzy uzyskali dla siebie, powołując się na duże koszta, zwolnienie od tej zasady, dzięki czemu mogą naliczać opłaty dodatkowe, jednak nie w takiej wysokości, w jakiej funkcjonowały one w przeszłości. Teraz okazuje się, że nowe regulacje sporo ich kosztowały.

Wygląda na to, że obniżenie cen usług telekomunikacyjnych w roamingu bardzo przypadło do gustu statystycznemu Kowalskiemu. Według danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Polacy rozmawiają w Unii Europejskiej średnio przez 72 minuty, czyli znacznie więcej, niż 18 minut, ile wynosi średnia dla całej Unii. Według szefa UKE, Marcina Cichego, od wprowadzenia nowych unijnych zasad, Urząd zaobserwował 200 procentowy wzrost korzystania z połączeń głosowych w ramach roamingu, 100 procentowy w przypadku wiadomości tekstowych oraz wzrost aż o 1225 procent w przypadku transmisji danych.

Te wzrosty miały realny wpływ na budżety operatorów. Jak wyliczył UKE, w okresie od lipca 2017 do czerwca 2018 operatorzy zanotowali 525 milionów przychodu z roamingu, ale jednocześnie z tego samego tytułu ponieśli 832 miliony złotych kosztów. Nietrudno policzyć, że daje to 307 łącznie milionów złotych straty.

Co prawda szacunki UKE dotyczą wszystkich operatorów, ale marginesy zysku na tym rynku nie są aż takie duże, by mogli oni machnąć ręką na koszty, jakie z tego tytułu ponoszą, nic więc dziwnego, że domagali się możliwości naliczania dodatkowych opłat. Na zmianę obecnych zasad naliczania roamingu raczej jednak nie mają obecnie co liczyć, można się więc spodziewać, że będą próbowali te koszty przerzucić na klientów w inny sposób.

Zdjęcie: Flickr/osde8info

podobne treści