news

UE: brak porozumienia w sprawie tzw. ACTA 2.0

Czasami dobre wiadomości pojawiają się w najmniej spodziewanym momencie. Jak poinformował Paweł Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, między innymi dzięki Polsce udało się zablokować prace nad unijną dyrektywą znaną powszechnie jako ACTA 2.0.

Po tym, jak Parlament Europejski przegłosował we wrześniu projekt nowej unijnej dyrektywy o prawach autorskich w formie zawierającej kontrowersyjne artykuły 11, 13 i 14, wydawało się, że na etapie nieformalnego właściwie ucierania stanowiska pomiędzy Parlamentem, państwami członkowskimi a Komisją Europejską właściwie nie jest już ona do zatrzymania. Jednak stało się coś zupełnie innego.

W ramach prowadzonego od tamtego czasu trialogu udało się dopracować sporo zapisów, ale do minionego piątku nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie najbardziej kontrowersyjnych propozycji. A kolejnego spotkania w takim formacie nie będzie, ponieważ Rada Unii Europejskiej, czyli organizacja reprezentująca rządy państw członkowskich, nie udzieliła zgody na ich kontynuację. Prace nad dyrektywą w obecnym kształcie zablokowała koalicja krajów, w skład której, oprócz Polski, weszły także Belgia, Chorwacja, Finlandia, Holandia, Luksemburg, Niemcy, Portugalia, Słowenia, Szwecja i Włochy.

Nie oznacza to oczywiście, że sprawa się zakończyła, ponieważ temat jest zbyt poważny, by nie powrócił. Jednak dyrektywa nie zostanie ostatecznie przyjęta teraz, jak wcześniej planowano, ale będzie trzeba wrócić do prac nad nią. Co daje szanse na to, że zapisy, nakładające na serwisy internetowe obowiązek wprowadzenia cenzury prewencyjnej albo wprowadzające tzw. „podatek od linków” nie zostaną ostatecznie wprowadzone.

Zdjęcie: Flickr/zigazou76

podobne treści