news

Uciec z paszczy lwa – alternatywy dla Google

Masz dość Google’a. Masz swoje powody. Nie tłumacz się. Nie będziemy ani do tego zachęcać, ani cię od tego odwodzić. Po prostu, jeśli podjąłeś decyzję, powiemy ci jak uciec z jego kleszczy. A przede wszystkim – że to w ogóle jest możliwe.

Nie trzeba być buntownikiem – rewolucjonistą, żeby chcieć zrezygnować z usług Google’a. Nie chodzi o silenie się na oryginalność. Raczej o niepokojący stosunek firmy do prywatności. Niedawno dyrektor generalny Google stwierdził: „jeśli robisz coś, co chcesz ukryć, chyba nigdy nie powinieneś się za to zabierać”. I potem dziwisz się, że widzisz reklamę dziwnie nawiązującą do ostatniego listu od dziewczyny. Cóż, niektórym to może nie przeszkadzać. Ale pozostali powinni pamiętać: wciąż macie wybór! Oto i on.

Szukanie

Łatwo jest zapomnieć, że w internecie są inne wyszukiwarki. W końcu Google jest tym dla wyszukiwarek, czym Adidas dla… no, tych… adidasów. Ale inne wyszukiwarki istnieją. I są wcale niezgorsze.

Najlepszą alternatywą dla Google’a wydaje się Microsoft Bing. Osoby przyzwyczajone do Google’a mogą czuć się początkowo zagubione. Tak ze względu na bardzo nieminimalistyczny interfejs, jak i to co najważniejsze, czyli wyniki wyszukiwania. Bo te są po prostu inne. Ale kiedy już się oswoisz, przekonasz się, że to naprawdę dobra wyszukiwarka.

No dobrze, ale co ma wspólnego wyszukiwarka z prywatnością? Nawet jeśli niewiele, to pamiętajmy wyszukiwarka była pierwszym narzędziem Google. Zmiana wyszukiwarki staje się manifestacją. Warto to zrobić choćby dla własnej satysfakcji.

Inne alternatywy:

Yahoo
Wolfram Alpha
Collecta
Mahalo

Poczta


Gmail ruszył w 2005 r. I to z fajerwerkami. Oferował 1GB miejsca na pocztę. Cały gigabajt! To było niewiarygodne. Nikt inny nie mógł sobie na to pozwolić. Gmail zmiażdżył konkurencję. Dziś jeden gigabajt urósł do siedmiu, ale konkurencja sporo się nauczyła w ciągu tych pięciu lat i już dziś wiele serwisów oferuje większe możliwości niż Google.

No dobrze, ale przecież masz na swoim koncie bazyliard listów i prawdopodobnie większości nie chciałbyś stracić. Mimo to przeniesienie całej twojej korespondencji na inne konto pocztowe jest możliwa. I całkiem łatwa.

Przeprowadzka z Gmaila: Jest na to wiele sposobów, ale skorzystanie z programu pomczrtowego wydajaed się najprostsze.

1.) Ściągnij program Thunderbird – darmowy program od kolesi, którzy stworzyli Firefoxa (do pobrania tutaj).
2.) Włącz obsługę IMAP na swoim koncie Gmail. W tym celu wejdź w Ustawienia i przejdź do zakładki Przekazywanie i POP/IMAP i zaznacz Włącz IMAP.

3.) Przejdź w Thunderbirdzie do menu Plik > Nowe konto pocztowe.
4.) Wpisz imię i nazwisko oraz adres Gmail wraz z hasłem. Program sam dobierze ustawienia i automatycznie stanie się klientem IMAP.

(Jeśli tak się nie stanie, przeczytaj przewodnik Google’a do ręcznej konfiguracji.
5.) Gdy już konto zostanie konfigurowane, przełącz na zakładkę Ustawienia konta i upewnij się, że zaznaczone są opcje Zachowaj wiadomości na tym komputerze i Synchronizuj wszystkie wiadomości bez względu na datę.
6.) Poczekaj aż Thunderbird zsynchronizuje zawartość Twojego konta Gmail z komputerem. Może to potrwać kilka godzin.

Kiedy skończysz, możesz zapisać swoje maile na dysku lub przeglądać je w Thunderbirdzie. Ale przede wszystkim możesz przesłać je do jakiegokolwiek innego konta pocztowego obsługującego IMAP. Wystarczy włączyć jego obsługę przez Thunderbirda, tak jak Gmaila, i przeciągnąć wiadomości do folderu Przychodzące nowego konta. A gdzie założyć nowe konto?

Najlepsza alternatywa: Tu nie nastąpiło wiele zmian od czasu pojawienia się Gmaila. Wciąż najlepszą alternatywą będzie Yahoo Mail. Zwłaszcza, że:

  • Jest darmowy,
  • Jest dostępny przez POP i IMAP,
  • Ma nowoczesny, wygodny interfejs,
  • Oferuje nieograniczoną przestrzeń dyskową.

W kwestii Buzza: Najnowszy produkt Google nie zdążył się chyba przyjąć, więc nikt nie zauważy, że cię tam nie ma. Zwłaszcza, że jest tylko odpowiedzią na podobne serwisy. Jak chcesz powiadomić wszystkich co cię wkurzyło w ostatnim Teleranku, zawsze możesz użyć Twittera czy Facebooka.

Kalendarz


Eksport danych z kalendarza Google: Jest banalny. Wystarczy:

1.) Wejść do Ustawień w Google Calc.
2.) Wyeksportować kalendarz do pliku ICS:
3.) To wszystko!

Najlepsza alternatywa: Kalendarz Yahoo jest całkiem dobry, ale w końcu nie chcemy oddawać wszystkiego o nas w łapy jednej firmy. W takim razie przełączmy się na Kalendarz Windows Live. Dołączony jest automatycznie do każdego konta na Live. Teraz wystarczy zaimportować zapisane już dane:

1.) Otwórz Live Calendar
2.) Kliknij „Importuj”
3.) Zaimportuj plik ICS z danymi twojego kalendarza:

Fotografie

Alternatywy dla Picasa są nie tylko liczne. Są też często lepsze.

Flickr wciąż pozostaje jedną z najlepszych stron do publikowania zdjęć. I dla zawodowców, i dla amatorów. Posiada miesięczny limit uploadowanych plików.
Photobucket to prosty serwis, który służy raczej do dzielenia się fotografiami niż ich składowania. Limit – 1GB.
Shutterfly – kolejny prosty serwis, za to z nielimitowanym miejscem (Google nie daje ci tego za darmo).
Facebook i inne portale społecznościowe – popularne i proste w użyciu.

Dokumenty

Wiele osób używa Google Docs tylko dlatego, że to wygodne. Otwierasz załącznik do swojej poczty i już – on tam jest! Ale prawda jest taka, że istnieje obiektywnie lepszy pakiet do edycji dokumentów online.

ZoHo Docs potrafi wszystko to, co Google docs, a do tego oferuje edycję online, znacznie większą liczbę obsługiwanych formatów, czy edycję grupową. Opcje formatowania czy edycji prześcigają Google o głowę. Spróbujcie – aż się zdziwicie!

Fatality

Cóż, przeniosłeś pocztę, zdjęcia i dokumenty. Przemyślałeś. I jesteś zdecydowany na pożegnanie się z Googlem raz na zawsze. Pozostaje więc skasowanie konta. Jesteś pewien? No to jedziemy.

Jakkolwiek nie byłbyś wściekły na Google’a, musisz przyznać, że kasowanie konta jest śmiesznie proste.

1.) Na dowolnej stronie Google kliknij Ustawienia > Ustawienia konta.
2.) Przejdź do Moje produkty i kliknij Edycja.
3.) Tutaj możesz skasować dowolną usługę Google, albo wszystkie razem.

4.) Potwierdź

I już, jesteś wolny. Jak się z tym czujesz? [John Herrman]


podobne treści


  • pk5

    yahoo mail przez imap nie jest darmowy

  • geek

    GOOGLE GÓRĄ !!!!

    1. Rozumiem że są alternatywy, ale tu masz wszystko w jednym, a tak to do wszystkiego co innego.

    2. Wyszukiwarka Bing ?!?!? Śmieszne jak wpisałem ‚pogoda Kielce’ to musiałem wchodzić w onet, potem w noc, dzień, jutro itp. A w Google to od razu mi się wyświetliło w wynikach. (TU UWAGA! Bing też to oferuje, ale w wersji angielskiej !)
    http://static.gizmodo.pl/img/comments/b/e/6881297165735d2b4d0783f82a7785a5d742e29044e71_100x100.png
    Oprócz tego Google pozwala wyszukiwać wyniki innych językach i automatycznie je tłumaczy.

    3. Google Docs, choć może gorsze, to udostępnia wszystkie funkcję: podstawowy dokument, arkusz kalkulacyjny, prezentacja, rysunek…….
    I JEST PO POLSKU.

    4. Picasa jest gorsze, ale instaluje się na dysku twardym i nie ma potrzeby mieć przerywać pracy w razie utraty internetu z różnych powodów. Prowadzi także przeglądarkę zdjęć na komputerze, A NAWET SPIS TWARZY,CZYLI MOŻNA SZUKAĆ ZDJĘCIA NA KTÓRYM JEST DANA OSOBA. A dla tych, którzy nie chcą nic instalować jest Picnic, który działa online i oferuje świetne efekty to przerabiania zdjęć, a nie tylko ich poprawiania.

    5. Nie napisaliście o alternatywach dla innych produktów Google. Więc napiszę o nich ja.

    iGoogle – strona startowa. Jest świetna, ma jednak alternatywę, a nawet wiele, dla mnie jest nią opera portal. jednak myślę, że dla osób bardziej wymagających, (dla mnie to strona startowa to kilka widomości i nowości + wyszukiwarka) iGoogle będzie lepsza, bo oferuje więcej funkcji.

    Google tłumacz. i tu załamka. bo on jest SUUUPPPPERRRR. Jest szybki i zna skróty myślowe używane w danym języku. Radzę nie szukać alternatywy, bo on jest wystarczający dla wszystkich. Automatycznie tłumaczy strony internetowe. No jest super.

    GoogleChrome – przeglądarka internetowa. Jest szybka, ale myślę, że nie opanowała rynku na tyle, żeby już szukać alternatywy. Tu raczej powinniśmy rozmawiać o alternatywie jaką Chrome jet dla Firefox’a.

    GoogleMaps – TU NIE MA ALTERNATYWY. Jest najlepsza. w połączeniu z Panoramio, ktore oferuje miliardy zdjęć z dokładnym określeniem miejsca, w którym je zrobiono.

    Wielu nie wie, że to produkt Google. YOUTUBE jest największym, międzynarodowym, portalem z filmami. Jednak jest tu wiele fałszu, źle nazwane filmiki. Przeróbki. Więc nie wiem, czemu tu nie szukamy alternatywy. Jest to produkt Google, który najbardziej wymaga reform. Jednak nie znam dla niego alternatywy. Jeśli chodzi o muzykę: to wrzuta albo ulub. Ale jeśli chodzi o coś typu fragmenty programów telewizyjnych i tym podobne, to na prawdę nie wiem.

  • balomierz

    Artykuł ok, ale brakuje mi jednego: po co mam szukać alternatyw skoro google ma zintegrowane wszystkie narzędzia w wystarczający sposób funkcjonalne.
    Ale, można by na przykład użyć argumentu: lepiej kryć się przed reklamami i pożywką dla reklam, nie lubimy gdy ktoś czyta nasze maile. Kontrargument: skąd wiemy czy inny serwis też nie czyta poczty? skąd wiadomo że ktoś w ogóle tam zagląda bo mi się osobiście wydaje że to raczej automaty robiące statystyki. Poza tym, tak naprawdę w Internecie szeroko rozumianym nie mamy nigdy pewności na przykład wysyłając maila czy ktoś przez czyj serwer przechodzi wiadomość przypadkiem nie ma ochoty przeczytać co piątej :)
    Pozdrawiam wszystkich lękających się naruszenia prywatności. Polecam jednak kontakty bezpośrednie i rozmowy w cztery oczy a nie wieszanie całego swojego życia towarzyskiego w sieci.

    baloo

  • dugi55

    Piszę to już po pewnym sporym czasie od ukazania się artykułu, ale na dzień dzisiejszy ( styczeń 2012) proponuję poczytać nowy regulamin usług Google obowiązujący od 01.03.2012. Sorry bardzo, ale Big Brothera nie przełykam.