internet

Trwa awaria GitHuba

Chyba nikt nikt nie lubi poniedziałków. A dla programistów dzisiejszy jest wyjątkowo nieprzyjemny. Wszystko przez awarię repozytorium kodu GitHub, które od kilku godzin ma poważną awarię.

Pierwsze symptomy awarii zaczęto zauważać krótko po 1 w nocy polskiego czasu. Początkowo były to tylko przycięcia i błędy na stronie GitHuba, ale później pracujący z repozytoriami zauważyli, że GitHub, choć działa, serwuje tylko starsze wersje plików. W niektórych przypadkach zniknęły odgałęzienia projektów, a czasami wprowadzane zmiany są przez repozytorium ignorowane. Znikają także wysłane zgłoszenia błędów, a część użytkowników nie może się zalogować. Co ciekawe, problemy pojawiają się tylko jeśli korzysta się z serwisu za pomocą interface’u WWW ponieważ korzystając z usług Git można pracować normalnie.

Status GitHuba informuje, że awarii uległ system przechowywania danych, a administracja serwisu przeniosła dane w inne miejsce, serwując w tym czasie użytkownikom starsze wersje plików. Migracja zaczęła się około godziny po wykryciu awarii. Niedługo później pojawił się komunikat o podjęciu naprawy systemu przechowywania danych i ostrzeżenie o potencjalnych problemach.

O ile o samą awarię trudno mieć do GitHuba pretensji, w końcu takie rzeczy się zdarzają, część użytkowników uważa, że jeśli chodzi o komunikację z klientami, to firma poległa na całej linii. Serwis nie podał żadnego wyraźnego jasnego komunikatu o awarii, dowiedzieć można było się o niej jedynie na stronie statusu, którą użytkownicy zaczęli sprawdzać dopiero, kiedy zauważyli, że na przykład z projektu znikają całe gałęzie.

Nie obyło się oczywiście bez przytyków w stronę Microsoftu, który w czerwcu tego roku ogłosił, że kupi GitHuba. Transakcja co prawda nie została jeszcze sfinalizowana, ale niektórym użytkownikom nie przeszkadzało to powiązać zarządzania kryzysowego firmy z Redmond.

Tymczasem zespół GitHuba informuje, że choć naprawa awarii nadal trwa, to zapowiada, że w ciągu najbliższych kilku godzin zostanie ona zakończona.

Zdjęcie: Flickr/DASPRiD

podobne treści