news

Toshiba nie odda pieniędzy za sprzęt, choć Mistrzostwa wygrane

Toshiba obiecała Hiszpanom laptopy i telewizory za darmo – jeśli reprezentacja kraju
wygra Mundial. Firma nie podejrzewała chyba, że piłkarze wrócą z RPA z pucharem. Co teraz? Próbuje się wymigać.

„Si la Roja gana, tú ganas” („Jeśli Czerwoni wygrają, ty wygrasz”) – tak brzmiał slogan, który można było przeczytać w prasie, zobaczyć w telewizji i usłyszeć w radio. Reklama obiecywała:

Kup laptop Toshiby z najnowszym procesorem Intel Core i5 lub telewizor marki Toshiba, a jeśli Hiszpania wygra, zwrócimy ci pieniądze.

Czarno na białym, wszystko wydaje się proste i jasne. Kruczek? Dostępny tylko na stronie internetowej Toshiby regulamin promocji mówi, że aby wziąć udział w konkursie, trzeba było tam zarejestrować swój zakup. Do tego do 17 czerwca. Oczywiście, uczyniło to niewiele osób, ponieważ większość o tej zasadzie nie wiedziała. Przecież w reklamach nie było o tym ani słowa.

Skutek? Hiszpańscy klienci Toshiby oraz stowarzyszenia ochrony praw konsumenta stawiają Toshibie żądanie: niech zwróci pieniądze za sprzęt wszystkim, tak, jak obiecywała w reklamach. Do tego okazało się, że drobnym druczkiem, czyli tylko na stronie internetowej, zapisano odroczony termin zwrotu pieniędzy: 2 sierpnia.

Toshiba pozostaje na stanowisku, że obowiązują zasady, które spisano w regulaminie. Wcale nie uważa, że powinna była zaznaczyć w materiałach promocyjnych konieczność rejestracji. Firma podejrzewa nawet, że to wszystko wielki spisek przeciwko niej.

Zobaczymy, jaki finał znajdzie to sprawa i czy będzie to finał w sądzie. [Jesus Diaz/giz, Muy Computer, Muy Computer]


podobne treści


  • przemytnic

    Sledzę ten wątek, od dnia finałó. Nie ukrywam też, że kibicowałem Hiszpanom właśnie z tego powodu. W sumie obiecanki cacanki, ale jeśli nie wspomnieli konieczności rejestracji to w sądzie może Toshibie być ciężko.

  • sethai

    niekoniecznie – zapewne wspomnieli o regulaminie i jego akceptacji (pewnie malutkim druczkiem na dole reklamy, ale wspomnieli)

  • Anonim

    Tak to jest jak idoci robią reklamę. Wszyscy mówili, że Hiszpania jest faworytem, a idiota nawet nie sprawdził jak hiszpania jest obstawiana u bukmacherów.