news

„Titanic 3D” na stulecie katastrofy

Po „Avatarze” James Cameron najwyraźniej się rozleniwił i nie chce mu się tworzyć kolejnego trójwymiarowego filmu od początku. Nic dziwnego, „Avatar” kosztował go 15 lat pracy i 200 milionów dolarów. Dlatego teraz reżyser zapowiada odświeżenie swojego wcześniejszego hitu – „Titanica”.

Według USA Today, „film ma wejść na ekrany kin wiosną 2012 roku, w setną rocznicę wypłynięcia statku w morze”. No i oczywiście w setną rocznicę zderzenia statku z górą lodową. Przełamujący się okręt, fale zalewające pokłady, setki martwych ciał w wodzie – masakra w 3D! A do tego Jack i Rose za zaparowanymi szybami forda T, Jack rysujący nagi portret Rose, Rose jako staruszka. Wszystko w nowym, zupełnie niepotrzebnym wymiarze.

Jakoś ta koncepcja prędzej budzi niesmak, niż pożądanie. [Business Insider]


podobne treści