sprzętWiadomości promowanewynalazki

The Machine, czyli przyszłość komputerów według HP

Hewlett-Packard jest firmą z długimi tradycjami. Założone pod koniec lat trzydziestych ubiegłego wieku przedsiębiorstwo postrzegane jest często jako jeden z ośrodków, wokół którego krystalizowała się współczesna Dolina Krzemowa. Czyli dokładnie jak stateczna firma, po której nikt nie spodziewa się bardzo innowacyjnych pomysłów. Tymczasem Martin Fink, szef HP Labs, zaprezentował założenia projektu, który potencjalnie może wywrócić do góry nogami przemysł IT.

Pomysł HP na zrewolucjonizowanie tego, w jaki sposób projektuje się dziś komputery, nazywa się The Machine. Chyba najważniejszą podstawą prac działu badawczego HP była konstatacja, że współcześnie budowane komputery wykorzystują, aż trzy różne rodzaje pamięci i jeśli nie zmieni się w radykalny sposób architektury komputerów, nie będą one w stanie sprostać wyzwaniom, jakie niesie wzrastająco lawinowo ilość danych. Dzieje się tak dlatego, że nieustanne przerzucanie danych pomiędzy pamięcią, z której komputer musi skorzystać w danym momencie, pamięcią z których komputer korzysta rzadziej, a pamięcią masową, jest po prostu nieefektywne. Dlatego HP proponuje zastąpienie tych trzech rodzajów pamięci jedną pamięcią opartą na układach memrystorowych.

Czym jest tajemniczo brzmiący memrystor? Memrystor to termin ukuty z połączenia słów „memory” oraz „resistor” i oznacza opornik wyposażony w pamięć, który ma możliwość przechowywania jednego bitu informacji. Memrystory mogłyby być użyte do budowy tranzystorów o znacznie mniejszych wymiarach niż stosowane obecnie, ale także do budowy pamięci trwałych pozwalających na przechowywanie znacznie większych ilości danych niż tradycyjne twarde dyski, ale o szybkości pracy zbliżonej do DRAM.

Architektura The Machine zakłada, że tradycyjne szyny danych zastąpione zostaną przez szyny optyczne, które dostarczać będą danych potrzebnych w danej chwili procesorowi. A właściwie procesorom, ponieważ HP zakłada, że The Mchine korzystać będzie z klastrów wyspecjalizowanych procesorów zajmujących się jednym rodzajem obliczeń, zamiast z jednej jednostki centralnej. Według HP taka architektura pozwoliłaby na poradzenie sobie ze 160 petabajtami danych w ciągu 250 nanosekund.

Komputerem opartym na takiej architekturze musiałoby oczywiście zarządzać odpowiednie oprogramowanie. Dlatego HP pracuje nad własnym system operacyjnym o roboczej nazwie Machine OS. Jednocześnie firma pracuje nad podobnym systemem opartym na Linuksie oraz nad wersją przystosowaną do obsługi urządzeń mobilnych.

Hewlett-Packard przewiduje, że pierwsze prototypy The Machine uda się im zbudować w przyszłym roku, w optymistycznej wersji urządzeni korzystające z tej architektury mogłyby pojawić się na rynku w okolicach roku 2018. Czasu jest więc trochę, ale biorąc pod uwagę to, co obiecuje HP, może być go i tak za mało.


podobne treści