internetnews

Test: Przeglądarka Kylo na dużym ekranie

Nigdy wcześniej twój telewizor nie doświadczył takiej przeglądarki. Oparta na Mozilli Kylo zapewni idealne internetowe wrażenia, wykorzystując każdy cal twojego telewizyjnego ekranu. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, by przekonać się na czym polega różnica.

O Kylo wspominaliśmy już jakiś czas temu. To przeglądarka, która została stworzona przez producenta Loop – dziwacznej myszki, przeznaczonej do obsługi komputera podłączonego do telewizora. Jednak do korzystania z Kylo Loop nie jest konieczny – wystarczy zwykła, komputerowa myszka.

Przeglądarka została tak przemyślana, by przeglądanie internetu z kanapy było tak wygodne, jak to tylko możliwe. Dlatego pasek adresu i pasek narzędzi zostały umieszczone na dole, a nie na górze ekranu. Spoglądanie w dół telewizora jest po prostu wygodniejsze i bardziej naturalne niż patrzenie na jego górną krawędź. A jeśli telewizor jest zamontowany za wysoko, dół ekranu jest też bardziej czytelny.

Na poniższych zdjęciach widać wyraźnie różnicę we wrażeniach, jakich na dużym ekranie dostarcza Firefox (górne zdjęcie) i Kylo (dolne zdjęcie).

#!#photo2#!#
#!#photo3#!#

I jeszcze zrzuty ekranu:

#!#photo4#!#
#!#photo5#!#

Kylo rzeczywiście dostarcza niesamowitych wrażeń. Jedyna jej wada nie jest winą samych twórców, a serwisu Hulu, który już w dniu premiery zablokował możliwość oglądania filmów przez tę przeglądarkę. Ale w końcu świat internetowego wideo na Hulu się nie kończy, można więc spokojnie korzystać z całej reszty internetowego świata.

Przeglądarka jest darmowa. Dostępna dla użytkowników Mac OS X i Windows. [Jason Fitzpatrick/LifeHacker]


podobne treści