wtf

Ten mężczyzna okrada banki grożąc wybuchem jądrowym

Nie do końca wiem czy powinienem być pod wrażeniem tego, że od trzech miesięcy ten mężczyzna okrada banki i nikt go jeszcze nie złapał, czy faktu, że ma odwagę robić to jedynie przy pomocy gróźb zdetonowania ładunku atomowego. Bo alternatywą jest załamanie rąk nad stanem wiedzy amerykańskich kasjerów.

Złodziej grasuje w stanie Maryland już od grudnia zeszłego roku. W tym czasie obrabował cztery banki, ostatni w poniedziałek, za każdym razem grożąc odpaleniem ładunku jądrowego. Po otrzymaniu pieniędzy sprawca wychodził z banków i znikał na piechotę.

Nie zaprzeczam, że kasjer musi być przerażony podczas każdego napadu na bank, ale wybuch jądrowy? Czy to nie jest absurdalne? A jeśli nie spełni się żądań, to co? Złodziej zdetonuje bombę zmiatając z powierzchni ziemi kasjera, pieniądze, bank i siebie? Równie dobrze mógłby grozić, że sprowadzi plagę szarańczy albo burzę z piorunami.

Ja rozumiem, że banki są ubezpieczone od kradzieży, kasjerzy są słabo opłacani, ochrona nie reaguje, ale uwierzyć w odpalenie atomówki? Bez przesady.

[Washington Post]


podobne treści


  • Marek864

    Jednym słowem kosmos!  Wynika z tego ze, przecietny amerykanin z przynajmniej średnim wykształceniem(bo wątpie by pracował w banku z podstawowym) nie jest w stanie logicznie myśleć a do tego nie ma nawet elementarnej wiedzy.

    • AndrzejSpyra

      Na to, niestety, wygląda… 

    • AndrzejSpyra

      Na to, niestety, wygląda… 

  • Asd

    głupota ludzka nie zna granic, a Amerykanie we wszystkim muszą być zawsze najlepsi…
    jak się zapytasz jaki kraj ma najgłupszych obywateli, oni z dumą hurmem odpowiedzą: „USA!!!”

  • Twkwas

    Ciekawe czy pan złodziej pokazuje przy tym jakiś pilot, czy atrapę, czy wierzą mu na słowo?