news

Tatuowanie sceny zbrodni na piersi to nie najrozsądniejszy pomysł

Uroczy Anthony Garcia z gangu Pico Rivera w 2004 roku zabił 23-letniego mężczyznę przed sklepem z
alkoholami. Nie został aresztowany, ale był tak dumny z wyczynu, że
zrobił sobie na klatce piersiowej tatuaż z miejscem zbrodni i
przebiegiem wydarzeń.

Kilka lat później Garcia został zatrzymany w związku z mniejszym przewinieniem i obfotografowany przy przyjmowaniu do aresztu. Policjant, który pracował w dziale spraw nierozwiązanych, rozpoznał obraz na tatuażu i zainteresował się rzezimieszkiem. Gdyby nie szczegóły na grafice – dekoracje świąteczne, ułożenie ciała zmarłego, itp. – do rozpoznania mogło nigdy nie dojść.

Gdy Garcia przebywał w areszcie, opowiedział swoją uroczą historię kumplowi z celi – policjantowi w przebraniu. Przyznanie się do zabójstwa Johna Juareza zostało nagrane na taśmie w 2008 roku. W minionym tygodniu zapadł wyrok skazujący za pozbawienie życia z zamiarem bezpośrednim. [Gawker, Los Angeles Times; zdjęcie: Biuro Szeryfa Hrabstwa Los Angeles]


podobne treści


  • t.skibinski.88

    Pysk jak kosmita. Za jaja takiego i niech wisi do usranej śmierci…

  • c777

    Jeżeli oczy mnie nie mylą, to do zabójstwa użył helikoptera bojowego ^^

  • wietke

    nie dość że spierdolił sobie całą klatę tymi bazgrołami to jeszcze dzięki tym bohomazom straci życie należycie- użył rekinoptera a obraz ofiary w cylindrze przedstawia żyda-a to pół biedy bo wyświadczył całemu światu przysługę……a sędzia kiedyś brałby to pod uwagę ale w tych czasach mu wystarczy dobra łapówka :)))

  • antykatol

    „Pysk jak kosmita. Za jaja takiego i niech wisi do usranej śmierci… ”

    nie ma to jak polski katol :-D

  • t.skibinski.88

    @Antykatol hahahahah a jak! Niech wisi!;)