news

Tania, jednoosobowa rakieta kosmiczna prawie przeszła testy

Duńscy amatorzy lotów kosmicznych z Copenhagen Suborbitals wydali tylko
42 tysiące funtów na części do rakiety Heat-1X, ale budowali ją własnym sumptem kilka lat. Nic więc dziwnego, że pierwszy lot został uznany za
sukces, pomimo że spadochron nie otworzył się do końca. Spokojnie, w
środku był manekin, a lądowanie odbywało się w wodzie.

Rakieta w wersji budżetowej Heat-1X zaczęła zbaczać z kursu na wysokości 2 kilometrów. Operatorzy postanowili więc sprowadzić ją na ziemię, rezygnując z planowanego 15-kilometrowego pułapu lotu. Pojazd wrócił na ziemię nieco poobijany.

Jeśli dwa kilometry nie robią na was wrażenia, wiedzcie, że to i tak nieźle jak na pojazd, w którym rolę grzejnika pełni suszarka do włosów. Konstruktorzy widzą to tak:

„Od gadania na temat tej rakiety przeszliśmy do budowy modelu, który odbył jeden lot. Jeśli spojrzymy na to z tej perspektywy, to wielki sukces.” powiedział  „New Scientist” Kristian von Bengtsen.

Gratulacje, tym bardziej, że to już druga próba wylotu, a pierwsza była nieudana.

Copenhagen Suborbitals planują kontynuowanie prac i przeprowadzenie lotu z człowiekiem wewnątrz Heat-1X lub jej następczyni. Oby do ostatecznego modelu użyto dobrej jakości suszarki. [New Scientist]


podobne treści


  • Anonim

    Nagle się okaże że nie trzeba narodowych agencji kosmicznych żeby w kosmos polecieć, o laboga co to będzie za ruch w tym kosmosie, panie !

    lol… chyba…. a co do suszarki to dała radę, to spadochron nie dał ;P

  • Maciej Korżel

    Im więcej ludzi w kosmosie, tym mniej na Ziemi – jest to jakieś rozwiązanie.