news

Takiego wyświetlacza jeszcze nie widzieliśmy, ma wytwornicę dymu

Myślelibyście, że w kwestii interfejsu niewiele już pozostało do wymyślenia, dopóki  Maxim Kamanin nie przestawił swojego ekranu. Zbudowana przez Rosjanina maszyna zawstydza Kinecta i przenosi nas w rzeczywistość z „Raportu Mniejszości”.

Układ wyświetla zdjęcia lub film na kurtynie z… dymu. Obrazem manipulujemy, poruszając rękoma. Gesty wychwytuje niewielka kamera na podczerwień, która widzi nawet przesunięcie o 1 centymetr, czyli jest znacznie wrażliwsza od czujników stosowanych przez Kinecta, choć ma dłuższy czas reakcji (0,2 sek).

Ekran „dymny” to nie zabawka! Firma Kamanina Displair zamierza produkować takie wyświetlacze o przekątnej 140 cali. Miałyby zostać wykorzystane w reklamie, jako dodatek do konsoli do gier, na recepcjach, a nawet w psychoterapii. Pytanie tylko, czy student przekona do swojego pomysłu inwestorów. Szacuje, że koszt produkcji egzemplarza wyniesie 4-30 tysięcy dolarów. [TechCrunchElectronista]


podobne treści


  • adamkomenda

    taka kurtyna dymu jest już w Podziemiach Krakowskich, nic nowego… no obraz jest wyświetlany w kolorze czarno-białym

  • misiek998

    Kurde, a jak ktoś ma przeciąg w domu? :D

  • rysiek

    Nie widzieliśmy,czyżby ? http://www.youtube.com/watch?v=gzYp0RbtU4A Filmik jest sprzed 5 lat.

  • zxzxzxzxz

    Zasadniczo nic nowego ;)
    Natomiast jestem ciekaw jak duże ma zużycie wody taki ekran ?? ;) I czy trzeba to podłanczać do sieci wodociągowej czy wystarczy jakiś zborniczek z wodą/parą – i czy po kilku godzinach działania takiego ekranu da się wytrzymać w takiej saunie