news

Takie zdrowe Happy Meale tylko w San Francisco

Władze San Francisco nałożyły tak wygórowane wymagania na każdy posiłek sprzedawany z zabawką, że miejscowe dzieci mogą się pożegnać z Happy Mealami w znanej formie. Aby do zestawu móc dołączyć plastikowe badziewie, posiłek w restauracji będzie musiał spełniać wszystkie warunki ze szczegółowej listy (PDF):

• Wartość energetyczna całości posiłku nie może przekraczać 600 kalorii
• Mniej niż 35 procent kalorii może pochodzić z tłuszczu (nie wlicza się w to tłuszcz w orzechach, maśle orzechowym i nisko tłuszczowym serze)
• W zestawie musi się znaleźć co najmniej pół filiżanki warzyw
• W porannym zestawie musi się znaleźć co najmniej pół filiżanki owoców
• Jedzenie musi mieć ograniczoną zawartość sodu
• W zestawie musi być wykorzystana mąka z pełnego przemiału

Dzieciaki, które uciekają na widok pomidora i ciemnego pieczywa chyba się nad takim Happy Mealem popłaczą. Ironia sytuacji polega na tym, że McDonald’s może sprzedawać Happy Meale starego typu, ale bez zabawki. Równie dobrze mogłyby się nazywać Sad Sandwich albo Bad Burger.

Z dorosłego punktu widzenia nie rozumiem pasji zbierania plastikowych szajsów, ale resztka dziecka we mnie współczuje dzieciakom z San Francisco. [SF Weekly, zdjęcie: Jason Ippolito/Flickr]


podobne treści


  • lajza6

    Jak byłem mały to z tego całego ,,zestawu” jadłem tylko frytki… Reszta się nie liczy byle zabawka jest;)