news

Tak wygląda iPhone, który przeżył upadek z wysokości 4 kilometrów

O tym, że szklana obudowa iPhona 4 nie potrafi wygrać z siłami grawitacji wiemy od dawna. Przekonał się o tym również 37-letni mieszkaniec Minnesoty, którego dwuletni syn zrzucił smartfon z półki w łazience. To, czego nie wiedzieliśmy, to możliwość przeżycia upadku z ponad 4 kilometrów.

Jarrod McKinney zabrał ze sobą do samolotu iPhona 4 z potłuczoną wcześniej obudową i skoczył. Na ziemi zorientował się, że jego telefon znikł – domyślił się, że musiał mu wypaść w trakcie skoku z samolotu i zaczął go szukać za pomocą wykorzystującej GPS aplikacji Find iPhone. Gdy go w końcu znalazł, nie mógł uwierzyć własnym oczom.

Gdy 37-latek wziął widoczny na zdjęciu telefon do ręki, ten zaczął wibrować (najprawdopodobniej z powodu przychodzącego połączenia). Żeby było jasne: telefon nie wylądował po przeleceniu kilku kilometrów na stogu siana, lecz na dachu budynku, więc teoretycznie nie miał prawa działać. Czyżby zadziałała magia? [CNN]

podobne treści

  • Anonim

    Musiał działać by ‚Find iPhone’ działał.

  • nochybaze

    ojtam oj tam! wielki mi halo! czy spadnie z 40m czy z 4000m to juz roznicy zadnej nie ma bo predkosc i tak ta sama!

  • d1554573r

    @nochybaze

    przyspieszenie jest stałe a nie prędkość…

  • home2k

    Przyspieszenie jest stałe w próżni moi drodzy. W atmosferze istnieje jeszcze opór powietrza. Coś lekkiego i mającego stosunkowo dużą powierzchnię (raczej bokiem spadać nie będzie cały czas) wcale się tak nie rozpędzi. Twierdzenie, że to czy spadł z 40m czy 4km nie ma większego znaczenia można spokojnie uznać za całkiem prawdziwe.

  • sha-1

    @nochybaze

    a upuść iphona z wysokości 10 cm i zmierz prędkość. następnie powtórz ten test lecz z wysokości 10000000000000000cm. nadal twierdzisz, ze srednia predkosc spadajacego przedmiotu bedzie w obu przypadkach taka sama? wracaj do szkoły dziecko.

  • home2k

    Właśnie udowadniasz, że sam nie uważałeś w szkole. 10cm to nie 40m. jeśli upuszczę iPhona z 10000000000000000m to w ogóle na Ziemię nie spadnie koleżko i Twoje pomiary możesz sobie wsadzić :)

  • Jarek Zymni

    Ojeja, co wy się go czepiacie? Po za tym mówicie o predkości która jest wektorem, a szybkości która jest wartością prędkości :)

  • Jarek Zymni

    Ojeja, co wy się go czepiacie? Po za tym mówicie o predkości która jest wektorem, a szybkości która jest wartością prędkości :) Dlatego właśnie powinniśmy w tym wypadku mówić o szybkości, gdyby gdzieś był wpisany wektor który składa się z wartości, kierunek i zwrot, to bym się nie czepiał ::)

  • jagi2012

    kminicie i kminicie, a ja po prostu twierdze jak by mi to spadło na głowie to na 100 bym pozwał właściciela, może nie za uraz lecz za obrzucanie ludzi …uwnem. Poza tym lekko śmierdzi mi to wielką mistyfikacją, prawię jak z tą małpą co sama robiła sobie foty :)

  • Omar

    Jakbyś dostał w głowę to byś już nikogo nie pozwał ;) A prędkości oczywiście różne. Przyspieszenie też się zmienia w zależności od odległości środków masy (im większa, tym mniejsze) mg=(G*M*m)/(R+h)^2 co po uproszczeniu daje g=GM/(R+h)^2, Prędkość natomiast liczymy np z zasady zachowania energii mgh=(mv^2)/2 co daje v=(2gh)^(1/2). Jak widać prędkość końcowa zależy od wysokości początkowej i od przyspieszenia ziemskiego które dla małych odległości środka masy Ziemi i środka masy telefonu zmienia się nieznacznie (R+wysokość=~R) i można je uznać za stałe (zazwyczaj uśrednione dla całej Ziemi). Wszystko przy założeniu, że nie ma oporów powietrza. Jeśli weźmiemy je pod uwagę, to prędkości końcowe będą mniejsze (zgodnie z drugą zasadą dynamiki Newtona) niż wynikałoby to z przedstawionych wcześniej wzorów, ale nie przestaną być zależne od wysokości początkowej h. To tak w skrócie.

  • mrjogurcik007

    cytat z książki do fizyki: „Opory ruchu wzrastają wraz ze wzrostem prędkości, z jaką porusza się ciało. Dlatego np. upadek mrówki z dużej wysokości nie jest dla niej groźny. Mrówka spadając, przyspiesza pod wpływem siły ciężkości. Wraz ze wzrostem prędkości wzrasta siła tarcia, która w pewnym momencie osiąga taką samą wartość jak siła ciężkości działająca na mrówkę i od tej chwili owad spada już ze stałą prędkością.” ~Spotkania z fizyką 2

    Wg mnie to jest dowód że nie ma różnicy czy iphone spadnie z 40m czy z 4 km. Pozdrawiam.

  • Omar

    To nie jest dowód, ponieważ mrówka ma znacznie mniejszą masę niż iPhone, w związku z czym prędkość graniczna dla mrówki będzie znacznie mniejsza.
    Doczytaj.

  • tomasz

    Niekoniecznie musiał spaść z 4km, może wypadł 100 metrów przed wylądowaniem?
    Także, tytuł nie do końca może być prawdą.

  • gapcio

    10m/s^2 takie jest przyspieszenie zmiemskie znaczy to że tak przedmiot przyspiesza.