news

Tak filmowano czołówkę Gwiezdnych Wojen

Szczerze mówiąc, nigdy nie zastanawiałem się jak zrobiono legendarne napisy początkowe do Gwiezdnych wojen. Myślałem, że po prostu ktoś siedział i pieczołowicie je rysował. Okazuje się jednak, że prawda jest dużo bardziej skomplikowana. I osobliwie urocza.

Na powyższym zdjęciu widać dokładnie zestaw, którego użyto do stworzenia cudownych napisów. Okazuje się, że kamera przesuwała się nad świecącą, mierzącą 180 cm płytą wypełnioną tekstem, którego obraz zmienił na zawsze oblicze kinematografii.

Jak na technikę analogową, rezultat był naprawdę niesamowity. Jak się jednak później okazało, niewystarczająco niesamowity. Niemal 40 lat później Lucas zastąpił to cudo wersją cyfrową. Spójrzcie więc, choć ten jeden ostatni raz, na efekt pracy, a pewnie nawet i męczarni wielu ludzi, którzy walczyli o to, byście zobaczyli właśnie ten tekst. (Na zdjęciu widać przygotowanie napisów do Imperium kontratakuje, ale, niestety, te napisy zostały skasowane z wszelkich serwisów. Dlatego musimy zadowolić się Nową nadzieją.) [John Herrman/giz, StarWars, SlashFilm]


podobne treści


  • ip

    ta teraz takie napisy cyka każdy z minimalną znajomościa flasha ;)

  • adres

    To jakieś oszustwo. Na zdjęciu jest napisane nad tytułem Episode V, a w oryginale sprzed lat tego nie było.