news

Sztuka robienia screenshotów z lat 80.

Oto, jak wyglądało robienie kilkanaście lat temu czegoś, co teraz zajmuje pół minuty. Nałożenie płachty na ekran komputera, w tym wypadku Atari 800, zrobienie zdjęcia i wywołanie go było dopiero połową sukcesu. Trzeba było je jeszcze zeskanować w 16-bitowym kolorze i wysłać za pomocą modemu do BBS-a.

Wtedy robienie zrzutów ekranu można było nazwać sztuką. [Core77]


podobne treści


  • herhor

    pół minuty? to chyba razem z herbatą ;-)

  • Anonim

    teraz można zrozumieć skąd nazwa „screenshot”

  • em

    Mogę dostać jakieś informacje o skanerze, który do tego służył?