news

Szpiedzy zamieszczają wiadomości na publicznych witrynach

Moskwa kontaktowała się ze swoimi szpiegami w USA za pomocą zaszyfrowanych na publicznych stronach instrukcji. Metoda steganografii – w odróżnieniu od kryptografii – próbuje ukryć fakt prowadzenia komunikacji, a nie jej treść. To jeden z najstarszych, a zarazem najnowocześniejszych, sposobów na przekazanie poufnych informacji.

Już w V wieku p.n.e. grecki tyran Histiajos wytatuował wiadomość na ogolonej głowie posłańca i kazał mu wyruszyć z misją dopiero, gry tamtemu odrosły włosy. Inny przykład metody to kodowanie tekstu alfabetem Morse’a za pomocą kropek na swetrze zrobionym na drutach.

Era cyfrowa dała metodzie nowe możliwości. Zerojedynkowe wiadomości można umieszczać w zdjęciach, filmach, tekstach. Kompresja (JPEG, MP3) sprawia, że jeszcze trudniej wykryć w pliku zaszyfrowaną wiadomość. Ilustrujące artykuł zdjęcie (powyżej) zawiera zaszyfrowaną mapę lotniska w Burlington w stanie Vermont – tak twierdzi FBI.

Rosjanie aresztowani wczoraj przez Amerykanów pod zarzutem szpiegostwa według oskarżycieli już od 2005 roku korzystali ze steganografii, by kontaktować się ze zwierzchnikami. W akcie oskarżenia przedstawiono protokół z przeszukania mieszkania Rosjanina 5 lat temu. W domu znaleziono chronione hasłami dyski oraz kartkę papieru z hasłem: „alt”, „control”, „e” i ciągiem 27 znaków. Dawało dostęp do programu, który umożliwiał szpiegom szyfrowanie danych i zamieszczanie ich na stronach np. na dostępnych w Internecie zdjęciach.

Znaleziono też dysk twardy z adresami URL stron, na których znajdowały się zdjęcia z zaszyfrowanymi tekstami. Wiadomości dotyczyły umawiania spotkań, miejsc odbioru pieniędzy, dostawy laptopów i innych spraw. Tak, agenci mieli co prawda karty płatnicze, ale większość funduszy otrzymywali w postaci papierowych worków kryjacych gotówkę. Ach, te zimnowojenne nawyki. [Noah Shachtman/Wired.com]


podobne treści


  • bodek

    szok Putin poświęcił swoich agentów, żeby osłabic sukces Miediedieva…. słowiańska krew

  • deus.eversor

    tak… spiszmy sobie na kartce kod, hasło i jeszcze adresy stron z naszymi wiadomościami dajmy do bookmarka i zostawmy to wszystko na tacy, tak by fbi długo nie szukało…