designnews

Szkoda, że prawdziwe lotniska rzadko tak wyglądają

Tak pięknie może być tylko w Centrum Symulacji Lotów simINN w Stuttgarcie, gdzie lotnisko w zaprojektowano tak, jakby miało zagrać w filmie science fiction.

Aspirujący piloci oraz zupełni amatorzy mogą korzystać z godzinnych i dwugodzinnych sesji w cenie 160 i 260 euro. Każdy trening zaczyna się od 15-minutowego szkolenia, potem otrzymujemy do rąk stery Boeinga 737. Drugi symulator naśladuje pilotowanie Learjetem 45x, którego kadłub sprytnie wkomponowano w „poczekalnię”.

W obydwu kokpitach znajdziemy wyświetlacze obejmujące 230-stopniowy kąt widzenia, aby pilot naprawdę odniósł wrażenie, że leci.

Sprzęt nie umywa się do tego, w który została wyposażona armia izraelska, ale estetyka niemieckiego projektu zasługuje na uwagę. [simINN, MyModernMet]

podobne treści