biznesnews

Szefowie Tesli, Ubera i IBM dołączyli do rady gospodarczej Trumpa

Nie jest żadną rewelacją, że podczas ostatniej kampanii prezydenckiej w USA zdecydowana większość Doliny Krzemowej poparła kandydaturę Hillary Clinton. Zwycięski Trump jednak się tym nie zraził i zaprosił do Nowego Jorku wszystkich najważniejszych przedstawicieli amerykańskiego przemysłu IT. Jak stwierdził Jeff Bezos, spotkanie było „bardzo produktywne”, a szefowie SpaceX, Ubera i IBM weszli w skład rady gospodarczej Trumpa.

Na wczorajszym spotkaniu z prezydentem elektem pojawili się między innymi założyciel SpaceX oraz Tesla Motors Elon Musk, CEO Amazonu Jeff Bezos, CEO Apple Tim Cook, CEO Microsoftu Satya Nadella, CEO Oracle Safra Catz, CEO Palantira Alex Karp, CEO Intela Brian Krzanich, CEO IBM Ginni Rometty oraz Larry Page, CEO Alphabet Inc. i Eric Schmidt szef rady nadzorczej konsorcjum. Generalnie łatwiej wymienić osoby, których nie było – Mark Zuckerberg wysłał na spotkanie COO Facebooka Sheryl Sandberg, a z Twittera nikt nie dostał zaproszenia, ponieważ „to za mała firma”.

Jak donosi Reuters, wczorajsze spotkanie z przedstawicielami Doliny Krzemowej dotyczyło przede wszystkim tematów gospodarczych – tworzenia nowych miejsc pracy, obniżania podatków czy zwiększenia dynamiki wymiany handlowej z Chinami. Czyli tematów, w których wszystkie strony mogłyby znaleźć wspólny język. Tematów potencjalnie drażliwych podobno unikano, a na osobne spotkanie z prezydentem elektem zostali zaproszeni Tim Cook oraz Elon Musk.

Nie wiemy o czym dyskutowano, ale Musk, wraz z Travisem Kalanickiem, CEO Ubera oraz Ginni Rometty, CEO IBM, dołączyli do rady gospodarczej Trumpa. Wraz z nimi zasiadać będą w niej między innymi Indra Nooyi (Pepsi), Bob Iger (Walt Disney), Jim McNerney (Boeing), Mary Barra (General Motors), Jack Welch (były CEO General Electric), Stephen Schwarzman (Blackstone), Doug McMillon (Wal-Mart) oraz Jamie Dimon (JPMorgan).

Co ciekawe, podczas kampanii prezydenckiej Musk popierał Clinton i otwarcie krytykował Trumpa twierdząc, że „nie jest odpowiednią osobą do bycia prezydentem”. Ginni Rometty oraz Travis Kalanick byli bardziej powściągliwi.

 

Zdjęcie: Flickr/Gage Skidmore


podobne treści