news

Szef zhackowanego portalu napisał skargę do mamy hakera

Prezes portalu randkowego Plenty of Fish Markus Frind bardzo się
zdenerwował, gdy dane 30 milionów użytkowników strony zostały
wykradzione. Postanowił upublicznić dane hakera, a potem sprawy tylko
się skomplikowały.

Frind zamieścił na swoim blogu długi post, w którym o kradzież danych oskarża Argentyńczyka Chrisa Russo. Ten odpowiedział, że za wykradanie maili, haseł i danych osobowych randkowiczów odpowiadają Rosjanie. Frind obstaje jednak przy swoim, obwiniając Russo, który łączony jest z zhackowaniem Pirate Bay:

Russo powiedział, że jego ludzie to firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem i że za pełny dostęp do naszego kodu źródłowego i serwerów SQL mogą nam dostarczyć gwarancję, że nikt już się do nas nie włamie. Twierdzą, że wiedzą, gdzie Rosjanie zamieścili ukradzione dane i mogą je skasować. Zdenerwowałem się i powiedziałem im, że jeśli ułamek tych danych zostanie upubliczniony, pogrożę ich w sądzie. Nie wiedzą, co robią. Wtedy postanowiłem wysłać w tej sprawie maila do matki Russo.

23-letni Russo nie powiedział, czy dostał w domu lanie, ale wyjaśnia w wywiadzie, że napisał do Plenty of Fish, by poinformować o słabym zabezpieczeniu strony. Jeden z pracowników sympatycznie odpowiedział na maila o możliwości podjęcia współpracy, ale potem Frind zareagował bardzo emocjonalnie i agresywnie.

Ciekawe, czy mamę przekona to wyjaśnienie, w którym wspomina o „złych Rosjanach”. [Gawker, zdjęcie: Shutterstock]


podobne treści