film

Dinozaury zamiast nazistów. Sequel Iron Sky nabiera rozpędu

Pamiętacie jeszcze Iron Sky, czyli film, w którym upadająca III Rzesza, by uchronić się przed zagładą ucieka na Księżyc? Zbliża się kontynuacja. Twórcy uznali najwyraźniej, że film okazał się na tyle kasowy, że warto zrobić drugą część w podobnym klimacie. Nie będzie jednak chodziło o nazistów. I mamy teaser!

 

Tak na prawdę nic to widzom nie rozjaśnia. Jednak podczas berlińskiego festiwalu filmowego zostało ujawnione (obok teasera) całkiem sporo informacji na temat Iron Sky: The Coming Race. Scenariuszem zajmować się będzie Dalan Musson, który pisał skrypty do takich filmów jak Ragnorok czy Blood Wars. Musson dołącza więc do duetu Timo Vuoresnoli/Michael Kalesniko, którzy pracowali już wspólnie nad oryginalnym Iron Sky. Vuoresnola będzie, jak w przypadku pierwowzoru, reżyserował.

O czym tak właściwie będzie The Coming Race? Tak został opisany nadchodzący w 2016 roku film:

20 lat temu Ziemia została zniszczona w wyniku nuklearnej apokalipsy. Pozostałości rodzaju ludzkiego uciekły na Księżyc – jednak teraz to ciało niebieskie staje się zagrożone. Jedyną nadzieją na przetrwanie jest wysłanie małej drużyny do centrum Ziemii, by odszukać mitycznego Świętego Graala. Jedyne, czym trzeba się martwić podczas tej łatwej misji jest pradawna, jaszczuro-humanoidalna rasa oraz dinozaury. Co w tym trudnego?

Cały scenariusz będzie gotowy na festiwal w Cannes (14 do 25 maja tego roku). Twórcy aktualnie poszukują firmy dystrybucyjnej swojej produkcji, która ma zdecydowanie większy budżet, niż pierwowzór. O ile Iron Sky kosztowało około 5,5 miliona euro, tak sequel ma ustalone wydatki na prawie 10 milionów.


podobne treści