newstabletyWiadomość główna

Surface nie będzie kosztować 200 dolarów

Sezon na tablety pora chyba uznać za otwarty. Poza całą zgrają świeżo zaprezentowanych urządzeń z berlińskich targów IFA, zapoznaliśmy się niedawno z aż trzema nowymi tabletami Amazonu, a tuż za rogiem czai się bardzo prawdopodobna premiera osławionego iPada Mini. Jak wiadomo, niebawem na półki ma też trafić pierwszy tablet Microsoftu z Windowsem 8 na pokładzie – Surface, którego cenę ciągle owiewa naprawdę gęsta mgła tajemnicy. CEO giganta z Redmond, Steve Ballmer, postanowił delikatnie uchylić jej rąbka.

W wywiadzie udzielonym amerykańskiemu dziennikowi Seattle Times, Ballmer stwierdził, że cena tabletu Surface zamknie się najpewniej w bardzo szerokim przedziale 300-800 dolarów. Tak spory rozrzut oznacza najprawdopodobniej, że będziemy mieć całkiem duży wybór w zakresie potencjalnej konfiguracji nowego urządzenia Microsoftu. Wcześniejsze pogłoski mówiły jednak o kwocie oscylującej wokół bardzo niskiej sumy 199 dolarów – dlaczego zdecydowano się na inny wariant? Według Ballmera, Microsoft nie chce po prostu kojarzyć się w masowej świadomości z tanim sprzętem (za Seattle Times):

Myślę, że większość ludzi jest zdania, że iPad nie jest zbyt drogim urządzeniem. Kiedy ktoś reprezentuje sobą coś taniego, wygląda sknerowato, tandetnie i tanio. Jeśli zapytasz kogoś, czy wykorzystałby 7-calowy tablet, np. Kindle Fire, do odrobienia pracy domowej, odpowie, że nie. To po prostu niewystarczająco dobry produkt. Co z kolei nie oznacza, że nie można poczytać na nim książki…

Cóż, wszystko zdaje się wskazywać na to, że cena tabletu Surface będzie porównywalna z sumami jakie trzeba zapłacić za nowego iPada i odseparuje tablet od tanich, niezwykle popularnych w ostatnim czasie, 7-calowych urządzeń Google i Amazonu. Wieść o tym, że tablet Microsoftu będzie kosztować jedynie 200 dolarów możemy już chyba ostatecznie włożyć między bajki. Myślicie, że to dobry ruch? (W moim przekonaniu – chyba jednak nie).

[Seattle Times via The Verge]


podobne treści