biznes

Steve Ballmer odchodzi z rady dyrektorów Microsoftu

Steve Ballmer, były CEO Microsoftu, opuścił radę dyrektorów firmy. Były szef koncernu z Redmond zajmować się będzie teraz między innymi swoją drużyną koszykarską.

Po tym, jak w sierpniu ubiegłego roku Steve Ballmer ustąpił ze stanowiska CEO Microsoftu, nie pożegnał się ostatecznie z firmą – jeszcze przez jakiś czas zasiadał w jej radzie nadzorczej. Do wczoraj, kiedy to ostatecznie zrezygnował z zasiadania w radzie nadzorczej firmy, W liście pożegnalnym, jaki opublikowano wczoraj na stronach firmy, Ballmer podzielił się swoimi przemyśleniami na temat Microsoftu, który jest „dziełem jego życia”.

Były CEO jest dumny z tego, co udało się osiągnąć w czasie kiedy szefował Microsoftowi i cieszy się z tego, że zostawia firmę bogatszą o doświadczenia z przetwarzaniem danych w chmurze, budowaniu oprogramowania oraz projektowania sprzętu. Według Ballmera nowe kierownictwo ma dzięki temu bardzo dobrą początkową pozycję. Były już CEO zasugerował swojemu następcy, że firma powinna skupić się na zarabianiu na subskrypcjach dla klientów biznesowych, własnym sprzęcie oraz reklamach. Ballmer ma nadzieję, że jego rady zostaną wzięte pod uwagę przez obecne kierownictwo i ogłoszone jako oficjalna strategia firmy podczas zbliżającego się spotkania z inwestorami.

Tymczasem sam Ballmer zamierza zająć się drużyną Los Angeles Clippers, którą kupił w maju za 2 miliardy dolarów. Sama transakcja jest jedną z największych tego typu w historii sportu, a były właściciel drużyny, Donald Sterling, wcale nie chciał sprzedawać swojej drużyny – został do tego zmuszony przez NBA po tym jak został dożywotnio zdyskwalifikowany za rasistowskie komentarze.

Pomimo ustąpienia ze wszystkich funkcji w koncernie, Ballmer nie zamierza zerwać całkowicie więzi ze swoją firmą. Przede wszystkim nie zamierza sprzedawać posiadanego przez siebie pakietu akcji Microsoftu, ma zamiar też nadal zgłaszać własne pomysły.

Zdjęcie: Flickr/Wired Photostream


podobne treści