newsWiadomości promowane

Stephen Hawking, wraz z rosyjskim miliarderem, chce zbudować statek międzygwiezdny

Kiedy miliarder proponuje budowę statku międzygwiezdnego, nie brzmi to poważnie. Sprawa zaczyna jednak wyglądać zupełnie inaczej, kiedy wspomniany miliarder sam jest fizykiem, a projekt ogłaszany jest wspólnie ze Stephenem Hawkingiem.

Jurij Milner, rosyjski miliarder, który od lat inwestuje w firmy z branży technologicznej, dał się poznać szerszej publiczności jako mecenas nauki, kiedy w ubiegły roku przeznaczył 100 milionów dolarów na poszukiwania śladów inteligentnego życia pozaziemskiego. Inicjatywa ta, nazwana Breakthrough Listen, ma w ciągu dziesięciu najbliższych lat objąć nasłuchem radiowym obszar nieba dziesięciokrotnie większy od tego, jaki prowadzony jest w ramach programu SETI i skupić się na milionie najbliższych nam gwiazd. Ale Milner nie zamierza na tym poprzestawać. Dziś, w towarzystwie profesora Hawkinga, ogłosił zainicjowanie programu Breakthrough Starshot, w ramach którego miliarder chce przeznaczyć taki sam budżet na prace badawcze i inżynieryjne zmierzające do budowy międzygwiezdnego statku kosmicznego.

A właściwie całej floty statków, bo obaj panowie mają już nawet pomysł na to, w jaki sposób można byłoby w rozsądnym czasie dotrzeć do Proximy Centauri, gwiazdy położonej najbliżej, poza oczywiście Słońcem, Ziemi. Podstawą ich pomysłu jest daleko idąca miniaturyzacja, a konkretnie zaproponowany przez nich „Starchip”, który miałby być sercem tych statków, ważyłby jedynie kilka gramów, ale byłby wyposażony w zasilanie, kamery czy system nawigacyjny.

Maksymalne zmniejszenie masy jest konieczne, ponieważ statki te według ich koncepcji miałyby być napędzane przy pomocy żagla słonecznego o średnicy jednego metra. Żeby jednak nie czekać na to, by ciśnienie światła słonecznego rozpędziło statek do 1/5 prędkości światła, proponują oni, by zadane to wykonały lasery wysokiej mocy. Dzięki temu statki te mogłyby dotrzeć do Proximy Centauri w ciągu 20 lat. Ale nie tylko ta gwiazda mogłaby być celem – poszczególne statki mogłyby badać też ciała znajdujące się w Układzie Słonecznym i robiłyby to dużo szybciej niż współczesne sondy kosmiczne.

Oczywiście jest jeszcze dużo problemów technologicznych, które wymagają rozwiązania zanim wystartuje pierwszy statek tego typu. Pomijając już fakt, że na razie nie skonstruowano ani takich chipów, ani takich laserów, nie wiadomo w jaki sposób taki statek miałby komunikować się z Ziemią. Milner zdaje sobie z tego sprawę, ale ma nadzieję, że pieniądze, jakie wyłoży na badania w tym kierunku, przyniosą oczekiwany rezultat w ciągu pokolenia.

„Koncepcja [programu] Breakthrough opiera się na technologii, która albo jest już dostępna, albo najprawdopodobniej stanie się dostępna w najbliższej przyszłości,” stwierdził rosyjski miliarder. „Ale tak jak w przypadku innych przełomowych projektów, do pokonania pozostaje jeszcze wiele przeszkód.”

Wszystkie prace prowadzone w ramach projektu Breakthrough Starshot mają być otwarte i prowadzone w domenie publicznej. Za koordynację prac odpowiedzialny będzie Pet Worden, były dyrektor NASA Ames Research Center, a najważniejsze funkcje obejmą w nim Hawking, Milner i Mark Zuckerberg.

Zdjęcie: TechCrunch


podobne treści