smartfonyWiadomość główna

Starszy telefon, nowszy system? Tylko jeśli zaczniecie za to płacić

Fot. macinate/Flickr (CC BY 2.0)

Mój, nieco już archaiczny smartphone, nie może już liczyć na aktualizacje, a na te które otrzymał czekał bardzo długo, co regularnie owocowało zgryźliwymi komentarzami pod adresem operatora i producenta. To samo niecierpliwe oczekiwanie jest teraz udziałem milionów użytkowników nowszych słuchawek z Androidem. Przy czym, naprawdę niewielu z nich się doczeka  - tak jak użytkownicy Samsunga Galaxy S II. Chyba, że zaczną za to płacić.

Kto dokłada do interesu?

Jeśli czegoś się nauczyłem obserwując biznes kręcący się wokoło nowych technologii, to tego, że narzekania użytkowników trafiają do właściwych uszu, tylko jeśli potencjalne zyski przewyższają koszta. W przypadku aktualizacji systemu w smartphone, sprawa jest banalnie prosta: przygotowanie i przetestowanie aktualizacji jest bardzo, bardzo kosztowne, a co gorsza działa na niekorzyść producenta i sieci – zmniejszając nacisk na aktualizację systemu wraz telefonem i zakupienie nowej słuchawki.

Pół biedy, gdy zmiany są stosunkowo niewielkie, jednak najnowszy Android – Ice Cream Sandwich, to spora kobyła drastycznie zmieniająca wiele aspektów działania systemu. Co gorsza, Google buduje swój system na swoim sprzęcie, upchanie go butem na innych niż Nexus maszynach zostawiając producentom. Tak więc, producenci i sieci komórkowe, które chcą uprzyjemnić życie posiadaczom starszych modeli telefonów musza przepisać całą warstwę sprzętową systemu, przetestować ją dokładnie na nowym urządzeniu, sprawdzić jak zmiany wpłyną na funkcjonowanie najpopularniejszych aplikacji, a na koniec upewnić się, że sam proces aktualizacji nie zamieni nam telefonu w cegłę.

W zamian, kolejny posiadacz smartphone zamiast kupić sobie nowy, nabijając kiesę producentom, może zdecydować się na pozostanie ze swoją starszą, ale zaktualizowaną słuchawką. Tak więc, osobiście przestałem narzekać na opóźnienia w aktualizacjach – z ekonomicznym rachunkiem wskazującym, że pozytywne wizerunkowo działanie – jakim jest sprawne oferowanie aktualizacji – po prostu nie wygram.

ZWTP!

Dlatego, gdy ExteremeTech zasugerowało, że być może czas na płatne aktualizacje systemu, pomysł mnie nie oburzył, a zainteresował.  Biznesowa rzeczywistość mówi jasno – ktoś za pracę programistów musi zapłacić. A jako że właśnie nam – technologicznym geekom – zależy na szybkim zobaczeniu jej wyników, może to właśnie odpłatne aktualizacje są rozwiązaniem?

Nie oszukujmy się. Statystyczny użytkownik słuchawki z Androidem ma je gdzieś, a operatorom i producentom się nie opłacają. I dopóki się to nie zmieni, rok-dwa czekania na aktualizację będzie normą.


podobne treści