news

Stadion Narodowy – duma i uprzedzenie

Po zakończonych Mistrzostwach Świata w piłce nożnej wszyscy z niecierpliwością będziemy spoglądać w kierunku naszego Narodowego Stadionu, na którym mają odbyć się Mistrzostwa Europy 2012.

Uprzedzenie: 

Od lat miejsce stadionu X-lecia zajęte było przez kupców różnych nacji sprzedających niezliczone artykuły. Można tam było kupić niemal wszystko: ciuchy, filmy, alkohol nielegalnie sprowadzony do kraju, a niektórzy chwalili się nawet możliwością zakupienia na stadionie Kałasznikowa. Zanim kupcy zniknęli, mało kto wierzył, że to kiedykolwiek nastąpi, tak bardzo ich kramy wrosły już w koloryt okolicy. Sceptyków nie brakuje do dziś, mimo że handlarze się wynieśli, zamykają się ostatnie sklepiki, a nawet słynny bar orientalny zmienił swoją siedzibę. Są jednak tacy, którzy dalej nie wierzą, że stadion zostanie ukończony na czas. Musieli zweryfikować pogląd wyjściowy, który był taki, że stadion nigdy nie powstanie. Otóż powstaje, czego trudno nie zauważyć, nawet z przeciwnej strony Wisły.

Są też inni, którzy już zaufali, że stadion będzie ukończony, ale źle mu wróżą. Twierdzą, że stanie się nierentowny, że na siebie nie zarobi, że powtórzy doświadczenie innych krajów europejskich, które najpierw budowały a potem martwiły się, co z tym fantem zrobić, a raczej jak na nim zarobić. Z pewnością nie pomoże obecność nowo wybudowanego stadionu Legii, który już rozpoczął marketingową walkę o kibica.

Duma:

W wielu krajach świata stadiony są przedmiotem dumy całego narodu. Rzeczywiście zaczęło być tak, że na mecze przychodzą rodzice z dziećmi, pary zakochanych i emeryci, a nie tylko rozwścieczeni, rządni bijatyki pseudo-kibice. Architektoniczne cuda zdobią miasta i zachwycają turystów, przyciągając do tych miejsc duże pieniądze. Bywają centrami konferencyjnymi, estradami dla gwiazd, ośrodkami rakreacji, rozrywki i handlu. Być może stanie się tak również w przypadku naszego czerwono-białego koszyka. Znowu będziemy robić zakupy na stadionie, tylko w trochę lepszych sklepach. 

Obawy sceptyków są uzasadnione. Zdarzało się w historii, że stadionu nie ukończono na czas. W Urugwaju podczas pierwszych Mistrzostw Świata w 1930 roku, nie oddano do użytku ławek, ekranu i oświetlenia. Jednak mecz finałowy się odbył a 93 tys. kibiców go obejrzało. Najwyżej weźmiemy koce i latarki, a transmisję zrobimy sami, telefonami komórkowymi przez Facebooka.

Na Stadionie Narodowym w Warszawie przewidziano m. in. mecz otwarcia mistrzostw, jeden ćwierćfinał i jeden z półfinałów. Projektantem Stadionu Narodowego jest konsorcjum JSK Architekci sp. z o.o., GMP International GmbH oraz SBP GMBH (Schlaich Bergermann Und Partner). JSK Architekci mają w dorobku wiele realizacji za granicą – w niemieckich miastach Düsseldorfie i Berlinie, a także Chinach czy Republice Południowej Afryki. Konsorcjum znane jest także w Polsce – zaprojektowało stadion piłkarski Legii Warszawa i wygrało konkurs na projekt stadionu Euro-2012 we Wrocławiu.

Podejdźmy do tego projektu bez uprzedzeń, może stanie się naszą dumą.



podobne treści


  • 43

    błąd :

    jest : ” X-lecia zajętę”

    powinno być : „” X-lecia zajęte”

  • jesperXXX

    „Najwyżej weźmiemy koce i latarki, a transmisję zrobimy sami, telefonami komórkowymi przez Facebooka” – nic nie wezmiemy, bo przecietny Kowalski nawet nie powacha biletu z daleka, taka jest prawda!