news

Sposób na kaca – wszak weekend za pasem

Majówka już pojutrze i będzie się działo. Jesteśmy pewni, że większość czytelników spędzi długaśny weekend w sposób kulturalny, zdrowy i stylowy. Jednak na wszelki wypadek postanowiliśmy zasugerować, co robić, gdy usłyszycie nieznośny tupot białych mew.

Uwaga – od razu zaznaczmy, że aby nie mieć kaca, najlepiej nie pić alkoholu.

Mity, czyli pic na wodę (życia)

Każda kultura ma własny mit na temat sposobów leczenia kaca. W Irlandii poleca się zakopanie delikwenta w mokrym piasku po szyję. Na Haiti – zrobienie z korka od butelki lalki voodoo i wbicie w nią 13 szpilek. Poleca się także wdychanie dymu z węgla oraz wcieranie w ramiona limonek. Znamy wiele innych rad, które nie działają.

Klin:
Zawsze hit. Tak przynajmniej twierdzi pan Miecio spod bramy – „Zawsze pomaga”. Tylko że to zupełna bzdura. Alkohol łagodzi odczuwanie bólu, dzięki czemu przez chwilę wydaje nam się, że czujemy się lepiej. Jednak równie dobrze możecie się napić alkoholu po uderzeniu się w palec. Kiedyś wszak nie było chloroformu i whiskey pojono pacjenta przez operacją.

Alkohol pity dzień po przedłuży tylko waszą agonię. Kropka.

Kawa lub sok: Przekonanie o ich skuteczności opiera się na założeniu, że przyspieszają metabolizm. Tymczasem by sok faktycznie tak podziałał, należałoby go wypić kilkanaście litrów, czyli doprowadzić do niewydolności nerek. Sok to szczególnie kiepski pomysł, ponieważ zawarty w nim cukier prowadzi to insulinowego haju, a potem do szybkiego dołka.

Kawa to podobnie nietrafiony pomysł. Aby przyspieszyć metabolizm, należałoby jej wypić morze i doprowadzić się do palpitacji serca. Do tego, uboczne skutki picia kawy plus kac to gorsze uczucie niż sam kac.

Jeśli jeden kubek sprawi, że poczujecie się lepiej, smacznego. Jeden jest ok.
Środki przeciwbólowe: Przeciążają żołądek i wątrobę. Szczególnie niemądre jest zażywanie ich na noc, kiedy okienko ich działania przypadnie na czas, gdy i tak śpicie. Organizm, zwłaszcza wątroba, musi się teraz skupić na zwalczaniu jednej toksyny, więc nie dodawajcie mu pracy. Nie bez powodu na ulotkach leków znajdziemy ostrzeżenia, by nie łączyć ich z alkoholem. Jedna tabletka dzień po na ból głowy – to co innego. 

To działa

Jak wspominaliśmy, niezawodnym sposobem na uniknięcie kaca jest zachowanie abstynencji. Jednak jeśli nie potraficie odmówić cioci Zosi, która serwuje nalewkę (na spirytusie) lub musicie przypieczętować porażkę / zwycięstwo ukochanej drużyny kilkoma piwami, polecamy czytać dalej.
Woda, woda, woda: H2O to eliksir, który jest organizmowi absolutnie niezbędny, by dojść do równowagi. Najważniejsze to pić wodę w czasie imprezy, nie tylko dzień po.

Dobra wskazówka to spożycie szklanki wody na każdy wypijany kieliszek wódki/wina/szklankę piwa. Do tego dużo wody przed położeniem się spać, w nocy i po wstaniu. W ten sposób wypijecie też mniej alkoholu podczas zabawy. Gasząc pragnienie wodą, nie trunkiem. Tylko to toalety trzeba biegać częściej.

Jeśli to was nie przekonuje, warto wiedzieć, że złe samopoczucie bierze się głównie z odwodnienia, nie z działania alkoholu. Organizm traci płyny, ponieważ są potrzebne do metabolizowania alkoholu. Wyobraźcie sobie skurczony, odwodniony mózg, który – malejąc – oddala się od kości czaszki i powoduje ten ból głowy. Przekonujące?
Jedzenie: Ważna zasada brzmi: najedz się, zanim zaczniesz pić. Nie dlatego, by drinki „wsiąkały” w spożyty właśnie posiłek, dzięki czemu będą wolniej dostawać się do krwiobiegu, tylko by zwieracze żołądka się domykały, zajęte trawieniem.

Porządny podkład sprawi, że żołądek spowolni ruchy zawartości systemu trawiennego. Jeśli pijecie na czczo, alkohol jedzie ekspresem do krwiobiegu i mózgu, a jutro będziecie tego bardzo żałować.

Krzepiące śniadanie dzień po jest równie ważne. Inaczej zmusicie ciało do podwójnego wysiłku. Poranny posiłek powinien być bogaty w węglowodany i białko. Proponuję omlet lub jajecznicę z pajdą chleba lub kanapkę z wędliną.

Gdy następnym razem usłyszycie o super metodzie na kaca, oceńcie ją najpierw na trzeźwo. W trakcie imprezy wiele sugestii może wydawać się znakomitym pomysłem.

Potem wszyscy będą się naśmiewać ze zdjęcia, na którym wdychacie ten polecany dym.

[Jason Fitzpatrick/lifehacker]


podobne treści


  • ibednar88

    Z tą wodą to sam odkryłem jakieś pół roku temu :D sprawdza się 100% od tego czasu zawsze mam koło łóżka rezerwowy 5 litrowy baniak wody na wypadek powrotu z baru w środku nocy ;)

  • Anna Piwnicka

    Update: majówka już jutro!

  • stachu

    a ja odkrylem, ze odkad nie pale zwyklych fajek tylko elektroniczne papierosy, to wogole juz nie mam kaca :-) pozdrawiam