wynalazki

Spiskowy Nikola Tesla

W internecie piękna inicjatywa – za pomocą crowdfundingu internauci zbierają pieniądze na muzeum Nikoli Tesli, być może największego geniusza w historii. A zarazem jednego z bardziej tajemniczych, co sprawia, że stał się on centralną postacią wielu teorii spiskowych.

Tesla wielkim wynalazcą był i wiedzą o tym wszyscy. W ciągu swojego długiego życia zarejestrował około 700 patentów, wynalazł silnik elektryczny, elektrownię wodną, baterię słoneczną, świetlówkę, a także radio, za które w 1909 roku niesłusznie Nagrodę Nobla dostał Włoch Guglielmo Marconi. Dlaczego jednak to o serbskim wynalazcy krążą niesłychane wręcz opowieści?

Po pierwsze Tesla, nawet w świecie nauki opanowonym przez dziwaków, był dziwakiem wręcz wyjątkowym. Miał obsesję na punkcie czystości i chorobliwy lęk przed drobnoustrojami. Jego inną obsesją była ta związana z liczbą trzy. Zawsze zatrzymywał się w pokojach hotelowych, których numer pokoju był podzielny przez trzy. I w 1943 roku w nowojorskim pokoju hotelowym o takim właśnie numerze (3327) dożył swoich dni – hodując w nim dziesiątki gołębi. Po drugie, słynął z nieszablonowych wypowiedzi, rozpalających wyobraźnię ludzi na całym świecie. Potrafił na przykład w wywiadzie rzucić: ”ujarzmiłem promienie kosmiczne i sprawiłem, by służyły jako napęd”. Twierdził też, że istnieją inteligentne cywilizacje pozaziemskie, ściślej rzecz biorąc z Wenus, które każdego dnia kontaktują się z nim właśnie, nomen omen, pod postacią białego gołębia. Po czwarte pracował nad wynalazkami przydatnymi dla wojska, a w dzień jego śmierci, wszystkie jego papiery błyskawicznie zarekwirowało FBI. Do dziś nie brakuje osób, które twierdzą zresztą, że to amerykańki rząd zabił Serba, bojąc się rezultatów jego prac.

Dlatego też historii związanych z Teslą i tym, na co mógł wpaść jego mózg istnieje co niemiara. Jedna z najpopularniejszych to teoria spiskowa związana z HAARP, czyli High Frequency Active Auroral Research Program. To faktycznie istniejący program badawczy prowadzony wspólnie przez amerykańskie lotnictwo, tamtejszą marynarkę wojenną, DARPA oraz Uniwersytet Alaski. Według miłośników teorii spiskowych HAARP wykorzystuje prace Nikoli Tesli, które mogłoby zostać użyte w wojskowości. Z czym dokładnie były związane te prace? Tutaj zdania są podzielone, choć wszyscy zgadzają się z jednym – Tesla wymyślił broń używającą jakiegoś rodzaju promieniowania. Niektórzy twierdzą, że mogło ono wpływać na jonosferę, pozwalając używającemu go na kontrolowanie pogody. Inni, że chodziło o wywoływanie trzęsień ziemi w celach militarnych. Jeszcze inni, że chodzi o kontrolę umysłu w całych skupiskach ludzkich poprzez wpływanie na fale mózgowe. Jest także część uważająca, że genialny Serb naprawdę skonstruował słynny ”Promień Śmierci”, który wycelowany w dowolne miasto mógłby je spopielić w ułamku sekundy. Zresztą sam Tesla twierdził, że wielokrotnie proponował amerykańskiej armii, iż skonstruuje dla niej broń używającą strumienia energii; broń ”która położy kres wszystkim wojnom”. Taką samą propozycję składał również krajom europejskim. Oficjalnie nikt nie był zainteresowany, tak samo jak jego projektami samolotów antygrawitacyjnych. Oficjalnie, ale nieoficjalnie…

Są też teorie mówiące o tym, że Tesla poznał tajemnicę darmowej energii. W skrócie: że uważał, iż zasada zachowania energii jest błędna i że można, pakując w odpowiednią maszynerię x energii elektrycznej, uzyskać poprzez jej działanie x+1. Gdyby to faktycznie okazało się prawdą, na świecie wystarczyłoby jedno pojedyncze źródło energii, kontrolowane przez… No właśnie, przez kogo powinno być kontrolowane? Ten pomysł nie tylko zagrażał potężnym korporacjom naftowym, ale i rządom całego świata. Dlatego też, według zwolenników tej koncepcji, wszystkie notatki Tesli miały być skonfiskowane przez FBI tak szybko, jak tylko było to możliwe.

Jedną z popularniejszych teorii spiskowych jest również ta na temat Projektu Montauk, realizowanego w Camp Hero na nowojorskiej Long Island. Tam ponoć miało znajdować się działające od roku 1967 do wczesnych lat 80. supertajne wojskowe centrum badawcze. Czym miało się zajmować? Rozwijaniem koncepcji Tesli. Ten miał wcale nie umrzeć w 1943, ale pracować dalej na Long Island, polerując teorie Alberta Einsteina tak długo, aż udało mu się pokonać czasoprzestrzeń, poprzez ”wybijanie w niej dziur”. Projekt sfinansowano ponoć z 10 miliardów dolarów w nazistowskim złocie przechwyconym przez amerykańskim żołnierzy w Szwajcarii, a jego szefem miał być właśnie Nikola Tesla, nieśmiertelny dzięki ciągłemu skakaniu w czasie, by oszukać śmierć. W Camp Hero zbudował podobno czasoprzestrzenny tunel prowadzący do przeszłości i działający aż do wielkiej katastrofy w latach 80., choć tu akurat zwolennicy tej koncepcji nie są zgodni jakiej dokładnie.


podobne treści