naukanews

Spirala pyłu nad Australią

Dziwne rzeczy dzieją się nad Australią. Wysoko na niebie unosiła się wielka, świecąca spirala. Kiedy coś takiego widać było w grudniu w Norwegii, ludzie byli przerażeni. Dziś już wiemy, skąd takie dziwactwa pochodzą.

To nie UFO, ani nie czarna dziura. To kończąca swój lot rakieta. W Norwegii była to najprawdopodobniej rakieta wojskowa wystrzelona przez Rosjan. Australijska spirala to (przynajmniej wszystko na to wskazuje) drugi człon SpaceX Falcon 9 – prywatnej rakiety, której próbny lot odbył się w ostatni piątek.

Rakieta wystartowała z Florydy i leciała dokładnie nad Australią. A kiedy odłączył się drugi człon i zaczął spadać na Ziemię, obracał się, a wyrzucony przezeń gaz układał się w atmosferze w spiralny kształt. Sympatyczne, ale nie tak dramatyczne jak atak prawdziwych kosmitów. [Adam Frucci/giz, Bad Astronomy, io9]


podobne treści


  • detal

    Szkoda, że nie ma zdjęcia. Byłoby bardziej wyraźne.

  • eureco1

    Chuj z tym zjawiskiem na niebie ale te fale rozbijane o brzeg to jest coś!!!