ciekawostkinewssmartfony

Specyfikacja HTC One na tle jego najgroźniejszej konkurencji (grafika)

Najgłośniejsze wydarzeniem tego tygodnia za nami. HTC nie zawiodło oczekiwań znakomitej większości mediów branżowych i zaprezentowało wczoraj nowy wariant swego flagowego smartfona o kryptonimie One. Czy nowe cacko tajwańskiej firmy dysponuje narzędziami umożliwiającymi nawiązanie równej walki z największymi hitami konkurencji? Wszystko wskazuje na to, że tak.

Tak jak można było się tego spodziewać, bazowe wyposażenie smartfona One (M8) jest w dużej mierze porównywalne do podzespołów zamkniętych we wnętrzach słuchawek jego najzagorzalszej konkurencji. Wszystkie najważniejsze elementy specyfikacji urządzenia, takie jak procesor, ekran czy pamięć operacyjna, stoją na bardzo zbliżonym poziomie do części obecnych na pokładach Samsunga Galaxy S5 czy Nexusa 5 Google. Przy okazji całość sprawia nieco solidniejszej od specyfikacji Moto X czy iPhone’a 5S Apple.

Zgodnie z przewidywaniami, najmniej imponującą częścią wyposażenia nowego HTC One (M8) wydaje się być duet jego pozornie przeciętnych kamer. Według zapewnień Tajwańczyków, oparty na wymienionych liczbach osąd może okazać się nieco mylący, albowiem obydwa aparaty korzystają z technologii UltraPixel, która sprawi iż nie będą one jakościowo odstawać od modułów obecnych pod maskami urządzeń ujętych w powyższym zestawieniu. Zobaczymy czy tak też będzie w rzeczywistości.

Dużym atutem nowego One może być z pewnością jego 2600 mAh bateria, która według wszelkich zapewnień będzie zapewniać znacznie dłuższą pracę z urządzeniem na pojedynczym cyklu ładowania niż akumulator obecny w wyposażeniu poprzedniego flagowca firmy. Wszystko za sprawą nowatorskich technik optymalizacji działania smartfona oraz radykalnym, systemowym metodom oszczędzania energii.

Tak czy inaczej warto pamiętać, że liczby to nie wszystko. Historia zna w końcu nie jeden przypadek, gdy zwykła nakładka na czystego, surowego Androida psuła zabawę ze smartfonem o wiele bardziej od jego rzekomych sprzętowych niedostatków. A o tych, w wypadku tak doskonale wyposażonych urządzeń, nie wypada chyba nawet szerzej wspominać.

Źródło tekstu i grafik: Gizmodo.com


podobne treści