newsvideoWiadomość główna

SpaceX wystrzeliło pierwszą „używaną” rakietę

SpaceX właśnie wykonało kolejny krok zbliżający nas ku znacznemu obniżeniu kosztów wynoszenia towarów na orbitę – firma po raz pierwszy wykorzystała „używany” człon rakiety podczas kolejnego startu.

Wczoraj po południu amerykańskiego czasu, SpaceX wystrzeliło z przylądku Canaveral kolejną rakietę Falcon 9. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jej pierwszy człon został wykorzystany po raz pierwszy już w kwietniu ubiegłego roku podczas misji zaopatrzeniowej dla ISS. Jest to pierwszy tego typu przypadek w historii, a data 30 marca 2017 roku może być z czasem zapamiętana jako kolejny kamień milowy w historii kosmonautyki.

Wczorajszy start był pełnym sukcesem. Nie dość, że rakieta Falcon 9 dostarczyła na orbitę luksemburskiego satelitę telekomunikacyjnego, to jeszcze jej „używany” pierwszy człon po raz kolejny bezpiecznie wylądował na bezzałogowej barce oceanicznej.

SpaceX przez lata pracowało nad tym, by możliwe było ponowne wykorzystanie części rakiet. Firma szacuje, że docelowo pozwoliłoby to obniżyć koszty startu z obecnych okolic 60 milionów dolarów do około 40 milionów dolarów. W tym celu należy oczywiście jeszcze dopracować tę technologię, ale założona przez Elona Muska firma już teraz oferuje 10 procent zniżki klientom, którzy zdecydują się wysłać ładunek przy pomocy „używanej” rakiety.

Zdjęcie: Flickr/SpaceX


podobne treści