biznes

Space Adventurers chce wysłać turystów na przejażdżkę dookoła Księżyca

Choć w ciągu ostatnich 40 lat mieszkańcy naszej planety mogli być świadkami ogromnego postępu technologicznego. Jednak w jednej dziedzinie w tym czasie nie zmieniło się absolutnie nic – w ciągu minionych czterech dekad żaden człowiek nie opuścił niskiej orbity okołoziemskiej. Już niebawem ma się to jednak zmienić. I to wcale nie za sprawą NASA.

Firma Space Adventures już zapisała się w historii, oferując jako pierwsza płatne wycieczki w kosmos osobom prywatnym. Zarejestrowane w Wirginii przedsiębiorstwo chce jednak pójść o krok dalej i wyprzedzić NASA w kolejnym załogowym wyścigu w okolice Księżyca. Zgodnie z najnowszym planem firmy, już w 2018 roku wystartować ma misja, która podczas której dwójka kosmicznych turystów okrąży Księżyc w odległości około 100 kilometrów od jego powierzchni. Na taką wycieczkę raczej trudno wyruszyć bez przewodnika, dlatego lecieć z nimi ma wynajęty w tym celu rosyjski kosmonauta.

Według planów Space Adventures podróż składać się będzie z dwóch etapów. W pierwszym z nich trzyosobowa załoga poleci statkiem Sojuz na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, na której spędzi dziesięć dni w ramach aklimatyzacji. W tym czasie z Ziemi wystartować ma kolejna rakieta, która wyniesie na orbitę moduł księżycowy. Po okresie aklimatyzacji turyści, wraz z rosyjskim pilotem, mają wrócić na pokład Sojuza i zadokować do modułu księżycowego, który dostarczy paliwo oraz zapasy na sześciodniową podróż dookoła Księżyca i z powrotem.

Oczywiście misja, której realizacja w latach siedemdziesiątych pochłaniała prawie cały budżet NASA, nie może być tania. Niestety Space Adventurers nie chwali się publicznie ceną jednego biletu, ale można podejrzewać, że będzie ona dużo wyższa niż 50 milionów dolarów, które firma inkasuje za dziesięciodniowy turnus wypoczynkowy na pokładzie ISS.

Zdjęcie: NASA’s Marshall Space Flight Center


podobne treści