ciekawostki

Sojuz rakiety i ołtarza

Odnowiony przez Putina rosyjski sojusz tronu i ołtarza objawia się na różne sposoby. Jednym z nich jest fakt, że rezydencje prezydenta i patriarchy Rosji znajdują się obok siebie. Innym jest zwyczaj święcenia rakiet przed każdym startem.

Choć wydawać by się mogło, że akurat w dziedzinie lotów kosmicznych wszystko powinno podlegać ścisłym technicznym procedurom, również one nie są pozbawione pewnej dozy rytualizacji. Zwłaszcza, jeśli chodzi o rosyjską kosmonautykę, która w różne tradycje obfituje. Dla przykładu od 1963 roku żadna rakieta nie wystartowała z kosmodromu w Bajkonurze w dniu 24 października, który uznawany jest za pechowy po dwóch wypadkach, jakie miały miejsce właśnie tego dnia w latach 1960 i 1963. Kolejnym jest zwyczaj sadzenia drzew w specjalnej pamiątkowej alei na kosmodromie przez wszystkie załogi, które mają wylecieć na orbitę. Jeszcze innym – oglądanie przed każdym startem radzieckiego filmu Białe słońce pustyni.

Jednak najbardziej malowniczym jest właśnie zwyczaj święcenia rakiet, jaki praktykowany jest od czasu poprawy stosunków pomiędzy patriarchatem moskiewskim a rosyjskim państwem. Ostatnią okazją, przy której można było go podziwiać, były przygotowania do startu części załogi należącej do 43 ekspedycji na Międzynarodową Stację Kosmiczną, który miał miejsce w ubiegły weekend. Tradycyjne błogosławieństwo otrzymała wtedy zarówno rakieta Sojuz, członkowie obsługi naziemnej jak również załoga. Jak widać na załączonych zdjęciach nawet fotograf NASA się załapał.

Zdjęcia: NASA


podobne treści