naukazdrowie

Soczewka kontaktowa jak teleskop

Soczewki kontaktowe świetnie nadają się do korekcji relatywnie małych wad wzroku, ale na nic się nie przydadzą w przypadku poważnej choroby jaką jest na przykład zwyrodnienie plamki żółtej. Na szczęście powyższe stwierdzenie może już być zdezaktualizowane – dzięki specjalnym soczewkom kontaktowym, które działają trochę jak teleskop.

Badania, finansowane przez agencję DARPA, a przeprowadzone wspólnie przez naukowców z USA i Szwajcarii, doprowadziły do powstania szkieł kontaktowych, które mogą poprawić wzrok osoby z uszkodzoną siatkówką. W jaki sposób? Podczas gdy normalne soczewki kontaktowe korygują wadę wzroku poprzez załamywanie światłą w taki sposób, by obraz powstający na siatkówce oka był prawidłowy, soczewki opracowane do korygowania zwyrodnienia plamki żółtej muszą działać w zupełnie inny sposób. Głównie dlatego, że zwyrodnienie plamki żółtej jest chorobą, która uszkadza siatkówkę.

W jaki sposób naukowcom udało się obejść ten problem? Wbudowali oni w soczewkę zestaw maleńkich luster, które powiększają obraz, kierując jednocześnie światło w obszary siatkówki, które nie zostały uszkodzone przez chorobę. Jest to więc właściwie teleskop, który udało się zmieścić na soczewce kontaktowej, co samo w sobie jest imponujące. Ale na tym nie koniec.

Dodatkowo naukowcy opracowali specjalne okulary, których szkła wypełniono ciekłymi kryształami. Poprzez przyłożenie napięcia do okularów, zmienia się ustawienie ciekłych kryształów, a wraz z nimi polaryzacja światła, które przechodzi przez okulary. W efekcie pacjent może przełączać się pomiędzy wzmacnianym a normalnym obrazem.

Same soczewki kontaktowe wykonane są w większości ze szkła akrylowego więc niestety nie nadają się do tego, by nosić je przez dłuższy czas. Dodatkowo musi minąć jeszcze trochę czasu zanim trafią do zwykłych pacjentów. Ale możliwości technologii są ogromne. W końcu kto nie chciałby dysponować zoomem w oczach?


podobne treści