ciekawostkinews

Snowden: to NSA było odpowiedzialne za awarię Internetu w Syrii

Doskonale znany, były analityk amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego ujawnił w wywiadzie dla serwisu Wired, że to właśnie ona doprowadziła do całkowitego paraliżu łącz internetowych w trapionej wojną domową Syrii.

Według relacji demaskatora, głośna awaria, o której informowano w mediach mniej więcej w połowie 2012 roku, była tak naprawdę efektem poważnego błędu hakerów NSA, usiłujących dokonać włamania do sieci kontrolowanej przez największego (i w zasadzie jedynego) syryjskiego dostawcę usług internetowych. Z opisu Snowdena wynika, że agenci otrzymali wówczas zadanie umieszczenia w niej odpowiednio spreparowanej furtki, mającej zapewnić im dostęp do informacji pochodzących z samego serca infrastruktury komunikacyjnej kraju. Jak nietrudno się domyśleć, ostatecznym celem operacji miało być ponoć zapewnienie Stanom dyskretnej przewagi wywiadowczej nad rządem Syrii.

Niestety dla hakerów NSA, przeprowadzona przez nich akcja zakończyła się totalnym fiaskiem. Nie dość, że nie udało im się włamać do sieci, to ich działania doprowadziły do awarii najważniejszego routera w kraju, co skutkowało głośnym, czasowym odcięciem od dostępu do Internetu w zasadzie wszystkich mieszkańców Syrii. Tak o powstałym wówczas zamieszaniu pisze na swoich łamach serwis Wired:

Spanikowani rządowi hakerzy działający z centrum operacyjnego TAO (The Office of Tailored Access Operations) przeżyli wówczas jeden z momentów, który wspólnie podsumowują wiele mówiącym okrzykiem„oh, shit”. Tuż po zorientowaniu się w całej sytuacji, agenci podjęli oczywiście akcję natychmiastowej, zdalnej naprawy routera oraz zatarcia wszelkich śladów prowadzących do agencji oraz wyrafinowanego oprogramowania, które wykorzystano do przeprowadzenia włamu. Niestety, wspomniany już router okazał się być uszkodzony do tego stopnia, że nie udało im się niczego zdziałać.

Na szczęście dla NSA, Syryjscy informatycy byli o wiele bardziej zainteresowani przywróceniem narodowi dostępu do Internetu aniżeli poszukiwaniem sprawcy powstałego zamieszania. Napięcie w centrum operacyjnym TAO rozładował wówczas żart jednego z pracowników agencji, który stwierdził, że: „jeśli nas złapią, zawsze możemy zrzucić winę na Izrael”.

Co zarazem mało zaskakujące i smutne, NSA wciąż nie wystosowało żadnego komentarza odnośnie wywiadu Snowdena dla Wired. Nie ma się co zresztą dziwić, biorąc pod uwagę ogólny poziom zaufania społecznego wszelakich działań agencji, trudno wyobrazić sobie, by jej stanowisko i tak zostało uznane za wiarygodne.

Źródło tekstu i grafiki: Gizmodo.com


podobne treści