internetnewsWiadomość główna

Snowden dostanie pracę w rosyjskim Facebooku?

Wczoraj, tuż po tym jak Edward Snowden opuścił moskiewskie lotnisko Szeremietiewo, jego rosyjski prawnik powiedział dziennikarzom, że najbardziej poszukiwana osoba na świecie ma już w Rosji przyjaciół, którzy pomogą mu zaaklimatyzować się po otrzymaniu rocznego azylu w Federacji Rosyjskiej. Chyba należy do nich także Pavel Durov, który zaproponował Snowdenowi pracę w rosyjskiej wersji Facebooka.

Wszystko wskazuje na to, że Snowden pozostanie w Rosji przez dłuższy czas. Będzie więc musiał w jakiś sposób zarobić na swoje utrzymanie. Pomocną dłoń wyciągnął do niego wczoraj założyciel VKontakte – Pavel Durov. Na swoim profilu Durov oświadczył, że bardzo chętnie zatrudni Snowdena do ochrony danych osobowych użytkowników swojego portalu:

„Dziś Edward Snowden – człowiek, który ujawnił zbrodnie amerykańskich służb wywiadowczych przeciwko mieszkańcom całego świata – otrzymał tymczasowy azyl w Rosji. Czuję się dumny z naszego kraju i jednocześnie jest mi przykro z powodu polityki USA – kraju, który przestał szanować zasady, dzięki którym powstał.

Zapraszam Edwarda do Petersburga i będę bardzo szczęśliwy, jeśli zdecyduje się on dołączyć do wspaniałej ekipy programistów VKontakte. W końcu w europie nie ma popularniejszej firmy internetowej niż VK. Myślę, że Edward może być zainteresowany ochroną danych osobowych milionów naszych użytkowników.”

Edward może i byłby tym zainteresowany, ale jeśli przyjmie akurat tę propozycję, wszystkie jego wcześniejsze zapewnienia o tym, że działał ze szlachetnych pobudek, będzie można wyrzucić do kosza. Co prawda nikt nie podejrzewa VKontakte o to, że pomaga ono w inwigilacji prowadzonej przez amerykańskie NSA, jednak istnieją dość mocne przesłanki świadczące o tym, że firma ta współpracuje z FSB.

W kwietniu tego roku rosyjski dziennik Novaya Gazeta wszedł w posiadanie korespondencji pomiędzy Durovem a Vladislavem Surkovem, który, w czasie kiedy obaj panowie mieli ze sobą korespondować, był zastępcą szefa administracji prezydenta Miedwiediewa. Z korespondencji wynikało, że rosyjska sieć społecznościowa przekazuje FSB informacje na temat adresów IP, numerów telefonów i innych danych potrzebnych do zatrzymywania swoich użytkowników. Przy czym należy zaznaczyć, że działania VKontakte miały być wymierzone nie przeciwko pospolitym przestępcom, a w przeciwników obecnych rosyjskich władz.


podobne treści