biznesciekawostkiinternet

SNEP: Muzycy nie zarabiają więcej w sieci z powodu chciwych wytwórni

Nie jest tajemnicą, że wysokość opłat z tytułu umieszczania utworów w Internecie to temat częstych narzekań artystów, niezadowolonych ze stawek narzucanych przez czołowe serwisy streamingowe. Francuskie stowarzyszenie twórców fonogramów i wideogramów, SNEP, postanowiło wyjaśnić wszelkie niejasności w tej sprawie i przestudiowało podział dochodów z abonamentu w czołowych platformach muzycznych w Europie. Wyniki śledztwa nie są specjalnie zaskakujące. Muzycy nie zarabiają więcej, ponieważ większość pieniędzy trafia do kieszeni ich wytwórni.

Zgodnie z informacjami Music Business Worldwide, powołującego się na raport Ernst & Young dla stowarzyszenia SNEP, artyści otrzymują ledwie 0,68 euro z każdych 9,99 euro abonamentu opłacanego przez użytkowników tych usług. Okrągłe euro inkasują wydawcy i tekściarze, a najwięcej, bo aż 4,56 trafia do największych wytwórni muzycznych, takich jak Warner, Universal, czy Sony. Odejmując podatek (1,67 euro) i zarobek serwisów (2,08 euro), wychodzi nam, że platformy pokroju Spotify lub Deezera przeznaczają ledwie 10% dochodów abonamentowych na opłaty dla muzyków.

Mimo, że badanie skupia się tylko na rynku francuskim, należy spodziewać się, że struktura płac wygląda podobnie w całej Europie i Stanach Zjednoczonych. Jakby nie było, wszystkie wymienione wyżej studia mają charakter globalny i posiadają swych przedstawicieli w niemal każdym miejscu na Ziemi, a w tym także w Polsce.

Rezultaty śledztwa Ernst & Young to wspaniały dowód na poparcie tezy Spotify o wytwórniach, żerujących na niewiedzy artystów. Pod koniec zeszłego roku serwis nawiązał polemikę z piosenkarką Taylor Swift, która zarzuciła mu wypłacanie stanowczo zbyt niskich tantiem za udostępnianie jej muzyki. Przedstawiciele usługi stwierdzili wówczas, że nie mogą pozwolić sobie na podniesienie stawek za względu na potężne wymagania wytwórnia. Raport dla SNEP potwierdza te słowa i stanowi wspaniałą wskazówkę dla artystów – zamiast obarczać winą platformy Internetowe, lepiej przyjrzycie się poczynaniom wielkich studiów muzycznych.

Źródło: Gizmodo.com


podobne treści