news

Śmierdzące skarpetki powalczą z epidemią

Malaria stanowi poważne zagrożenie w krajach afrykańskich, a najlepsze
środki zapobiegania niej to te najtańsze. W Tanzanii bronią będą
skarpetki.

Roznoszące malarię komary wabi zapach potu, więc długo nieprane skarpetki to idealna pułapka (co wyjaśnia, dlaczego mamy zawsze pogryzione kostki i łydki). Trzy wioski w Tanzanii wezmą w tym roku udział w eksperymencie polegającym na noszeniu skarpetek pokrytych owadobójczą substancją. Komary mają lecieć do miejsca, z którego dopływa woń potu i tam ginąć.

Sztuczne aromaty także wabią krwiopijców, ale komary w ostatniej chwili się wycofują – orientują się zawczasu, że nie będzie z tego krwi. Dlatego najlepiej sprawdzi się rozwiązanie naturalne, tkanina przesiąknięta prawdziwym potem. Jeśli eksperyment się powiedzie, naukowcy zamierzają zastosować to rozwiązanie na szerszą skalę.

Malaria co roku zabija 900 tysięcy ludzi, większość to dzieci. [Washington Post]

podobne treści

  • Tomek Skibiński

    A tak nawiasem mówiąc to nie pojmuję jak ludzie mogą chodzić w brudnych, kilku dniowych skarpetkach… zwłaszcza latem!
    Poza tym całkowity brak higieny osobistej, nie mycie rąk. Ohyda!

  • sportsbts
  • g4bkmp

    Wiesz Tomek.. ciężko wyprać skarpetki w bagnie, a efekt zapewne byłby odwrotny od zamierzonego ;)