news

Śmierć w salonie Apple

Istnieje kilka sposobów na wejście w posiadanie magicznego iPada drugiej generacji. Można go oczywiście kupić, spróbować wygrać w  konkursie audiotele lub też włamać się do salonu Apple i dać się zastrzelić ochroniarzowi.

Cała akcja rozegrała się wczoraj o 6:45 czasu miejscowego w centrum handlowym w Chula Vista w Kalifornii. Trójka uzbrojonych włamywaczy próbowała wybić szybę w zamkniętym jeszcze Apple Store. Nie spodziewali się, że zostaną przyłapani przez ochroniarza, który postanowi wybić im z głowy pomysł ukradnięcia iGadżetów przy pomocy ołowianych kul. Nie można odmówić mu skuteczności.

Pierwszy z iWłamywaczy został zastrzelony, drugi postrzelony, trzeci zaś uciekł bez korzystania z „magii”. [San Diego 6, Mac Rumors]

podobne treści

  • Michał Jankowski

    Żartobliwy ton newsa jest trochę nie na miejscu. W końcu zginął człowiek niezależnie od tego czy był złodziejem czy nie …

  • bw.blue

    Dokładnie jest nie na miejscu uczcijmy go minutą ciszy.

  • df

    dobrze mu tak

  • sebastianp

    Jak widać empatia jest niektórym ludziom obca. Tylko czy można ich jeszcze nazywać ludźmi ?

  • gremlin666

    jak smoluch, to dobrze, ze go zabili :-)

  • lodzia

    I bardzo dobrze. U nas, to jeszcze ochroniarza by do więzienia na dożywocie wysłali.

  • ravyr

    jak prawidłowo przeczytać nazwę tej miejscowości? zmiękczając pierwszy wyraz, czy twardo? ;-)

  • futrzana

    Ryzyk fizyk :) tym razem im się nie udało.

  • Anonim

    sebastianp ludzie nigdy specjalnie nie przejmowali się śmiercią obcych im osób, to naturalne, przynajmniej wprost przyznajemy, że mamy to gdzieś, a cała sytuacja jest zabawna!
    Czekam na nagranie z kamer ochrony :))