news

Słyszeliście o knorkach?

Nie korkach, nie knurkach, nie norkach, nie nurkach. Właśnie knorkach. Połączenie noża i widelca właśnie tak wdzięcznie się nazywa („knife’ + „fork”) i właśnie pędzi na ratunek wszystkim leniwcom, którzy nie mają siły korzystać z dwóch sztućców.

Producenci oczywiście nie wspominają o lenistwie. Przekonują, że widelconóż to odpowiedź na „chaos i zabieganie dnia codziennego”. Znakomicie, więc zapracowanym ułatwmy szybsze jedzenie.

Knork ma z jednej strony krawędź, która zastępuje nóż. Trzeba go położyć na kawałku pożywienia i delikatnie wbijać się coraz głębiej. Knork jest nieco cięższy od zwykłego widelca (ach, ten unikalny design…). Podobno zaprojektowano go tak, że rozcięcie języka jest niemożliwe. Akurat!

Zestaw czterech Knorków kosztuje 20 dolarów. Odpoczynek dla drugiej dłoni – bezcenny. [Mark Wilson/giz, Knork, Amazon, Design Fetish, Gearfuse]


podobne treści


  • approx1982

    Widelczyki deserowe od dawna mają taką krawędź. Może nie super ostrą, ale jednak. Więc Knork nie jest żadną inwencja w dziedzinie sztućców.