news

Słynni kucharze jadą na trawce

Kto, jeśli nie Anthony Bourdain, mógł to powiedzieć? Korzystanie z marihuany przez szefów kuchni w większości krajów łamie prawo, ale wszędzie skutkuje wyszukanymi daniami.

„Wszyscy palą trawkę po pracy” mówi Anthony Bourdain „Nawet nie wyobrażacie sobie, kto”. Przyznało się do tego kilku znanych kucharzy w rozmowie z reporterką New York Times’a.

Lody o smaku mleka na dnie miski z resztką płatków śniadaniowych można zamówić w Momofuku Milk Bar na Manhattanie. W jakim stan trzeba się wprowadzić, by wymyślić coś takiego?

Szefowie kuchni pracują często po 18 godzin dziennie. Im większy prestiż, tym większe ciśnienie, by nie było wpadki, by mieć nowe pomysły. Chwila odprężenia przychodzi łatwiej, gdy można się zaciągnąć.

Restauracja, której właściciel lub pracownik zostanie złapany na korzystaniu z nielegalnych substancji traci licencję na sprzedaż alkoholu. Co więcej, trudno wyobrazić sobie zaplecze, po którym snują się nieprzytomni kucharze. Bourdain podkreśla, że „wielu świetnych kucharzy daje sobie radę bez dopalaczy”. Jednak niektórzy palą marihuanę, a nawet o tym opowiadają.

Restauratorzy Frank Falcinelli i Frank Castronovo przyznają, że większość z ich pomysłów na restauracje powstała pod wpływem ziołowego stanu. Roy Choi, którego firma rozwozi po Manhattanie koreańskie jedzenie mówi, że marihuana pozwala mu być kreatywnym. Nie uczestniczy w kampaniach za jej legalizacją, ale uważa, że wykształciła się nowa kultura gotowania i jedzenia, w której nowatorskie pomysły kulinarne powstają pod wpływem trawki.

Jedna ekstaza łączy się z drugą i staje się to modne. Ach, ten Manhattan. [NYT]


podobne treści


  • szatanleszcz

    Moja krew :P

  • Anonim

    może to tłumaczy ubogą zdolność do opisywania smaków, czy to singapurskie hawker center czy el bulli, zawsze jest podobnie ,,wow, odlot” :)

    a AB jest ,,groźny jak maluch po tuningu”, jak się dawno temu mówiło…