news

Słuchawki w uchu redaktora Gizmodo!

Tysiąc razy wkładałem i wyjmowałem z uszu moje cudne słuchawki Ultimate Ears
MetroFi 220. Dziś mi to nie wyszło.

Do tragedii doszło w środę po południu w centrali Gizmodo w Nowym Jorku. Gdy
tylko wyjąłem słuchawki, poczułem, że coś jest nie halo. I owszem! W dłoni
ujrzałem nagą słuchawkę, bez gumowej ochrony. Oczywiście, od razu spróbowałem
wydobyć ciało obce z ucha paznokciem. Udawało mi się tylko wepchnąć je tak
głęboko, że prawie nie było go widać.

Musiałem podzielić się sekretem z redakcją! Co za upokorzenie!
Zaproponowałem wyjęcie świństwa długopisem, ale ten kretyński pomysł powstał mi
w głowie, gdy ciało obce uciskało mózg. Kevin pojawił się wkrótce z cążkami i
rozpoczął operację. Wcześniej napomknął jeszcze, że nie ma zdolności
manualnych. Poczułem ból, nacisk i nagle – wolność! Moje ucho znów mogło
normalnie oddychać!

Lekcja na  przyszłość: dopasowane
słuchawki to ustrojstwo rodem z horroru. Jeśli już musicie ich używać, nie
dociskajcie!


podobne treści


  • Klaudek Banach

    sugeruję także ogolenie się i wizytę u fryzjera,