news

Sklep Apple w Szanghaju – korespondencja Gizmodo

Apple otworzył nowy sklep w Szanghaju w ostatni weekend. To wiemy,
pisaliśmy o tym tutaj i tutaj też. Z warszawskiej perspektywy można by
się zastanawiać – no i co z tego? Dlaczego miałoby nas obchodzić
otwarcie Apple Store tak daleko? Nie ma ciekawszych tematów do
opisywania?
Tymczasem z Szanghaju wszystko nabiera innego
znaczenia. Sklep mieści się w prestiżowej dzielnicy Pudong, w której
jeszcze niedawno znajdowały się w większości bagna. W dzielnicy, gdzie
wieżowce zaczęły wyrastać z ziemi około 20 lat temu i gdzie – dzięki
ogromnej zaciętości i wytrwałości Chińczyków – rosną wciąż jeden po
drugim, wciąż prześcigając kolejne rekordy. W sercu szanghajskiego
biznesu i dosłownie dwie przecznice od budynku szanghajskiej giełdy.
Wprost na przeciwko słynnej Perły Orientu – wieży-symbolu nowego
Szanghaju, która niczym statek kosmiczny albo wymyślne berło władców z
przyszłości góruje nad biurowcami (mimo swoich nieco niższych rozmiarów
od dwóch rekordzistów: Jin
Mao
i Shanghai World Financial Center – sprawia wrażenie,
że przerasta je swoją fantazyjnością). Dokładnie na przeciwko Perły i
pomiędzy wieżowcami, w sercu Pudongu można kupić już oficjalnie gadżety
firmy z Cupertino.
Apple wybrał sobie bardzo dobre miejsce na otwarcie
sklepu. Symbol jabłuszka można podziwiać wraz z Perłą w tle,
szklano-betonowa konstrukcja wwierca się w dzielnicę niczym kolejne
miejsce budowy wieżowca
 (i tutaj). Bowiem sklep Apple to nie pawilon rodem z
Expo, kolejny pomysł na bryłę na powierzchni, ale zejście do podziemia
po kręconych, szklanych schodach, swoista piwnica pod biurowcami.
Piwnica pełna gadżetów, ze stanowiskami obleganymi przez zaciekawionych
ludzi spragnionych nowych funkcji i poznania wszystkich gadżetów od
Apple. Bardzo wiele egzemplarzy iPhone’ów 3GS podłączonych jest do
sieci, można dzięki temu pisać SMSy i dzwonić – wszystko za darmo. 
Miło jest na to wszystko popatrzeć, jednakże nie
można na razie kupić w Szanghaju ani iPada, ani nowego iPhone’a 4.
Obsługa pytana o termin premiery na chińskim rynku nie potrafi
powiedzieć, czy będzie to w tym, czy w następnym roku. Pozostaje zatem
czekać i cieszyć się tym, że i starsze (dla niektórych kultowe, dla
innych już wysłużone) modele iPhone’ów, iPodów, Maków i iPodów Touch
mogą dać tak wiele radości i przyciągać ludzi niczym magnes. 

Pierwsza osoba, która dokonała zakupu w nowym
sklepie w sobotę rano kilka minut po 10, wybrała dwa iPody w limitowanej
edycji. Salon Apple jest 295. sklepem na świecie i drugim w Chinach – pierwszy otwarto 2 lata temu w Pekinie. Następny w kolejce jest salon w
Hong Kongu.


podobne treści


  • kemit

    dobra dobra ale czemu w polsce tak kiepsko z sklepami appla …?

  • michal9393

    bo w polsce są same wieśniaki i nie bendą otwierali sklepów dla 10 clientów ,

  • kevin94

    „bo w polsce są same wieśniaki i nie bendą otwierali sklepów dla 10 clientów”

    Mam nadzieję, że „nie bendą” było częścią sarkazmu…

  • ogrodnik.january

    W Polsce sklepy Apple służą do „bywania”. Strach coś kupić, ale pokazać się wypada :-)))

    http://applefobia.blox.pl/html

  • w.czekalski

    Dlatego że w polsce nie ma Apple Store tylko resselerzy – iSpot, Cortland itd.

  • bartosz.klimala

    Nasze iSpoty nie są oryginalnymi sklepami Apple, tylko Apple Store są prawdziwymi sklepami od Apple. Dla tego nie mamy nic na stronie Apple.pl jak się wejdzie na „Zakupy”. Więc także nasze sklepy nie liczą się w 295 sklepach na świecie. Szkoda :( Chciałbym wejść do oryginalnego sklepopu Apple

  • news

    może się wkońcu doczekamy. Bo skoro coraz bardziej jesteśmy uwzględniani przez Apple to w końcu i prawdziwy salon u nas otworzą:)

    http://www.appleworld.pl