wtf

Sieć neuronowa pisze kolejne części Pieśni Lodu i Ognia

Biorąc pod uwagę tempo, w jakim George R.R. Martin pisze kolejne książki z cyklu Pieśni Lodu i Ognia, a także popularność, jaką cieszy się oparta na nim Gra o Tron, nie dziwi, że wiele osób chciałoby już teraz poznać zakończenie historii. Czy uda się je odkryć sztucznej inteligencji?

Mało to prawdopodobne, ale można próbować. Przynajmniej kolejna książka będzie gotowa szybciej, niż gdybyśmy musieli czekać, aż skończy ją autor. A ten, głuchy na narzekania fanów, nie spieszy się zbytnio – seria, zapoczątkowana wydaniem w 1996 roku Gry o Tron doczekała się na razie pięciu części, z których ostatnia, Taniec ze smokami, wydana została sześć lat temu. Od tamtego czasu trwają prace nad Wichrami Zimy, a cała seria ma mieć swój finał w jeszcze kolejnej książce. Minęły więc ponad dwie dekady, a fani nadal nie znają zakończenia historii. Nic więc dziwnego, że niektórzy zaczynają się niecierpliwić.

Tak jak inżynier oprogramowania Zack Thoutt, który postanowił wykorzystać sieć neuronową do tego, by napisać kolejne części Pieśni Lodu i Ognia. Sieć neuronowa otrzymała więc 5376 stron pierwszych pięciu książek, na których miała nauczyć się stylu Martina, po czym przystąpiła do dzieła.

Na razie dostępnych jest pięć rozdziałów wygenerowanych w ten sposób. Choć fabularnie nie mają one większego sensu (sieć trochę gubi się w tym, kto zginął, a kto jeszcze żyje, mylą ją też różne lokacje i tytuły, a co gorsza kładzie większy nacisk na gramatykę niż znaczenie poszczególnych użytych słów), to niepokojąco przypominają styl George;a R.R. Martina. Możecie się o tym sami przekonać, Zack Thoutt udostępnił je na GitHubie.

Ilustracja: HBO


podobne treści